Jestem :) Cieszę się, że nareszcie mam troszkę czasu, by znów poświęcić się blogowej aktywnosci, którą bardzo zaniedbałam... Wszystko zwalam na sezon wakacyjny :) Ale nie na ogórkowy, bo takiego w kuchni zwłaszcza w okresie letnim nie ma. Było trochę podróży, trochę odwiedzin, masę pracy i masę radości. Jednym słowem - się działo.
Mój pierwszy przepis po przerwie jest hołdem dla lekkich, szybkich, letnich dań. Prezentuję Wam wspaniały przepis na pyszny makaron. Wiwat cukinio! Ratujesz życie zapracowanym :)
Pappardelle z cukinią i sosem serowo-śmietanowym
(inspiracja - isaveurs)
- opakowanie makaronnu pappardelle,
- 1 cukinia,
- ząbek czosnku,
- kilka krążków koziego twarożku,
- dwie kopiaste łyżki gęstej śmietany,
- sól, pieprz, gałka muszkatołowa
Cukinię kroimy w podłużne paski przypominające makaron (możemy pomóc sobie obieraczką do jarzyn). Smażymy ją na oliwie z oliwek z dodatkiem posiekanego czosnku - tak by była chrupka, nie za miękka.
Do garnuszka dodajemy gęstą śmietanę i pokrusozny ser kozi - całość razem podgrzewamy do momentu, gdy ser się rozpusci. Sos doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
Ugotowany al dente makaron łaczymy z cukinią i serowym sosem. Po wyłożeniu na talerz dekorujemy listkami bazylii.
Polecam wszystkim amatorom sera koziego... Makaron rozpływa się w ustach :)