Jak już kiedyś wspominałam uwielbiam mascarpone i wcale nie przejmuje się tym, że jest on morderczo i bezwstydnie uzbrojony w tłuszcz. Moja słabość stale się pogłębia i nie zamierza ustąpić ;) Po prostu uwielbiam jego kremową konsystencją rozpływającą się w ustach, która daje tyle kulinarnych możliwości. I choć zawsze wzbraniam się, to i tak na deser w restauracji w końcu zamawiam tiramisu lub jakikolwiek inny z mascarpone, gdyż trudno mi się oprzeć. No cóż... nie ma to jak silna wola ;)
Gdy zobaczyłam ten wspaniały torcik we francuskim wydaniu "Elle à table" po raz kolejny zostałam skuszona. Nie miałam wyjścia. Zrobiłam! Nie pożałowałam, jednakże po głębszej analizie przepisu dość mocno zmieniłam proporcje (i jak się potem okazało - całe szczęście), bo był on kompletnie naciągany... W ten sposób stał się jedynie inspiracją dla mojego deseru.
Torcik orzechowy z kremem mascarpone /torta di noci con crema al mascarpone/
Biszkopt:
- 100 g zmielonych nadrobno orzechów włoskich (ja dałam laskowe!),
- 100 g mąki,
- 50 g bułki tartej,
- 170 g cukru,
- 3 jajka,
- 15 ml rumu,
- 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia (lub 3 płaskie)
- łyżeczka kawy rozpuszczalnej
- jedna zaparzona i wystudzona espresso + chlust rumu do nasączenia biszkoptu
Krem mascarpone:
- 250 g mascarpone,
- 200 ml śmietanka kremówki,
- 2 opakowania cukru waniliowego + łyżka zwykłego cukru,
- 2 płaskie łyżeczki żelatyny rozpuszczone w mleku
1. Odpowiednio wcześniej przygotowujemy biszkopt:
Nasączmy bułkę tartą 15 ml rumu, dodajemy mąkę orzechową, mąkę zwykłą, kawę rozpuszczalną i proszek do pieczenia. Mieszamy.
Trzy żółtka ubijamy z cukrem za pomocą miksera tak by uzyskać białą masę.
Osobno ubijamy trzy białka na sztywno.
Następnie przekładamy żółtka z cukrem do składników sypkich, łagodnie mieszamy, a na końcu delikatnie dodajemy pianę z białek.
Przekładamy do natłuszczonej tortownicy (20-22cm) i pieczemy w temp. 180 st przez 30 min.
Schładzamy biszkopt i teraz możemy go przekroić na dwie części.
2. Krem:
Ubijamy schłodzoną kremówkę z cukrem na sztywno, dodajemy mascarpone i żelatynę rozpuszczoną w letnim mleku. Wszystko miksujemy.
3. Wykończenie:
Spodnią część biszkoptu nasączamy espresso z rumem, następnie przekładamy połową kremu mascarpone i przykrywamy wierzchnią częścią ciasta. Resztę kremu rozsmarowujemy na wierzchu torciku i ewentualnie posypujemy go posiekanymi orzechami - mnie laskowe (mogą być nawet skarmelizowane).
Odstawiamy na całą noc do lodówki.
Polecam serdecznie ten wypiek (szczególnie z orzechami laskowymi, które nadają mu niesamowity smak). U mnie wszyscy się nim delektowali i coś mi się tak wydaje, że będę robić go częściej.
