Czuję, że troszkę zaniedbałam moje blogowe kucharzenie, więc powracam z nowymi pomysłami :)
Bardzo sobie cenię zdrową, a przede wszystkim slow foodową żywność. Jednakże czasami mam chwile zapomnienia...chwile, w których do końca zatracam się w okropnie sztucznym i przepełnionym chemią jedzeniu... No cóż... Ja po prostu kocham wszelkiego rodzaju żelki :) A to już nie moja wina, że jest tyle kształtów, kolorów i zapachów, które wabią mnie w sklepie, a ja patrzę na nie z próżnością dziecka... Nie moja wina,że lubię te wszystkie miśki, mamby, buteleczki z coca-colą, cukiereczki obsypane kwaśnym (i na pewno bardzooo niezdrowym) czymś :)
Moją miłość ;) postanowiłam przelać w poniższy przepis na deser. Wykorzystałam truskawkowe kwaskowo-słodkie pianki tagada, by stworzyć bardzo pyszną panna cottę przykrywającą owocową galaretkę.
Efekt? Bardzo dobry deserek...szczególnie dla tych, dla których sama panna cotta wydaje się być zbyt ciężka i zbyt słodka. Kwaskowa galaretka świetnie współgra z kremową pianką.
Truskawkowy deser: panna cotta z galaretką i truskawkami tagada
(porcja na 4 szklaneczki)
- torebka galaretki truskawkowej,
- 200 ml śmietanki kremówki,
- 100 ml mleka,
- 15 truskawek tagada,
- 2 łyżeczki żelatyny
Odpowiednio wcześniej rozpuscić galaretkę w gorącej wodzie (ilość jak na opakowaniu, ale ja zawsze dodaję mniej), ostudzić i przelać do naczynek. Schłodzić, by stężała. Śmietankę połączyć z mlekiem, dodać truskawki tagada i gotować do rozpuszczenia pianek. Zdjąć z ognia, dodać żelatynę, mieszać do rozpuszczenia proszku. Ostudzić i przelać do naczyń z galaretką. Poczekać jak całość stężeje. Przyozdobić piankami :)
A Wy lubicie żelki? :)
czwartek, 19 maja 2011
poniedziałek, 16 maja 2011
Rozwiązanie konkursu Tchibo
Nadszedł dzień ogłoszenia wyników.
Na początku chciałabym wszystkim podziękować za udział w konkursie - za Wasze wpisy i liczne maile z ciekawymi przepisami, zdjęciami, wierszykami i rymowankami. Bardzo było mi miło czytać!!
Obiecałam, że wybiorę moim zdaniem najciekawsze przepisy. Każdy znajdzie wśród nich dla siebie coś miłego.
Oto pięć pobudzających napojów kawowych oraz ich autorzy, którzy wygrywają zestawy od firmy Tchibo /kolejność przypadkowa/:
- od-kuchni - Mrożoną kawa z nutą kokosa:
Do szklanki (250 ml) wsypać 1 czubatą łyżkę Tchibo Arabicy. Kawę zalać wrzątkiem do około 3/4 wysokości szklanki. Po zaparzeniu, wlać kawę do wysokiego i wąskiego naczynia (wyjdzie około pół szklanki zaparzonej kawy), dodać szklankę mleka i 2 pokrojone banany. Wszystko potraktować blenderem. Schłodzić w lodówce. Przed podaniem zetrzeć na wierzch odrobinę czekolady, która świetnie komponuje się z bananowym posmakiem koktajlu.
Nie potrzeba dodawać cukru, gdyż koktajl jest naturalnie słodki dzięki bananom. Kawę można oczywiście zaparzyć mocniejszą, w zależności od upodobań.
Na początku chciałabym wszystkim podziękować za udział w konkursie - za Wasze wpisy i liczne maile z ciekawymi przepisami, zdjęciami, wierszykami i rymowankami. Bardzo było mi miło czytać!!
Obiecałam, że wybiorę moim zdaniem najciekawsze przepisy. Każdy znajdzie wśród nich dla siebie coś miłego.
Oto pięć pobudzających napojów kawowych oraz ich autorzy, którzy wygrywają zestawy od firmy Tchibo /kolejność przypadkowa/:
- od-kuchni - Mrożoną kawa z nutą kokosa:
Składniki na szklankę 300ml :
50 ml zaparzonej mocnej kawy Arabica Tchibo
200 ml zmrożonego mleka
gałka lodów kokosowych lub waniliowych
bita śmietana - 2~3 łyżki
aromat kokosowy - 1 łyżeczka
wiórki kokosowe
Zaparzoną i wystudzoną kawę mieszamy w blenderze z mlekiem i aromatem kokosowym przez około 1,5 minuty. Do szklanki wkładamy lody, zalewamy je kawą z mlekiem. Na to nakładamy bitą śmietanę i posypujemy wiórkami kokosowymi.
50 ml zaparzonej mocnej kawy Arabica Tchibo
200 ml zmrożonego mleka
gałka lodów kokosowych lub waniliowych
bita śmietana - 2~3 łyżki
aromat kokosowy - 1 łyżeczka
wiórki kokosowe
Zaparzoną i wystudzoną kawę mieszamy w blenderze z mlekiem i aromatem kokosowym przez około 1,5 minuty. Do szklanki wkładamy lody, zalewamy je kawą z mlekiem. Na to nakładamy bitą śmietanę i posypujemy wiórkami kokosowymi.
- gruszka z fartuszka - Czekoladową kawa z likierem Baileys:
W kąpieli wodnej rozpuszczamy 100 g czekolady i dodajemy 100 ml kremówki. Mieszamy. Parzymy 0,5 litra mocnej kawy Tchibo Arabica i jeszcze gorącą, mieszamy z powstałą masą, dodając łyżkę cukru i... 2 łyżki Baileysa :) Rozlewamy do czterech szklanek/kubków. Kolejne 100 ml kremówki ubijamy i dekorujemy nią wierzch kawy, posypując odrobiną kakao. Smacznego :)
- Klaudia Miniuk - Pobudzającą kawa z prądem (z koniakiem, cynamonem i skórką cytrusów)
Składniki:
40 ml koniaku
4 łyżeczki cukru
1 laseczka cynamonu
2 goździki
skórka ze świeżego pomarańcza i cytryny
250 ml Tchibo Exclusive 100% Arabica
Wszystkie składniki, oprócz kawy, włożyć do garnuszka i gotować do momentu rozpuszczenia cukru. Zdjąć z ognia i zmieszać z 250 ml zaparzonej kawy Tchibo. Przecedzić przez drobne sito. Przelać do dwóch filiżanek i podawać od razu :)
40 ml koniaku
4 łyżeczki cukru
1 laseczka cynamonu
2 goździki
skórka ze świeżego pomarańcza i cytryny
250 ml Tchibo Exclusive 100% Arabica
Wszystkie składniki, oprócz kawy, włożyć do garnuszka i gotować do momentu rozpuszczenia cukru. Zdjąć z ognia i zmieszać z 250 ml zaparzonej kawy Tchibo. Przecedzić przez drobne sito. Przelać do dwóch filiżanek i podawać od razu :)
- Małgorzata Kłębowska - Koktajl kawowo-bananowy:
Do szklanki (250 ml) wsypać 1 czubatą łyżkę Tchibo Arabicy. Kawę zalać wrzątkiem do około 3/4 wysokości szklanki. Po zaparzeniu, wlać kawę do wysokiego i wąskiego naczynia (wyjdzie około pół szklanki zaparzonej kawy), dodać szklankę mleka i 2 pokrojone banany. Wszystko potraktować blenderem. Schłodzić w lodówce. Przed podaniem zetrzeć na wierzch odrobinę czekolady, która świetnie komponuje się z bananowym posmakiem koktajlu.
Nie potrzeba dodawać cukru, gdyż koktajl jest naturalnie słodki dzięki bananom. Kawę można oczywiście zaparzyć mocniejszą, w zależności od upodobań.
- zielonamorelka - Kawa z melisą:
Wystarczy zaparzyć szklankę arabici z2-3 listkami świeżej melisy
do wystudzonej przecedzonej kawy dodajemy 2 kulki lodów śmietankowych i dokładnie mieszamy
wlewamy do wysokiej szklanki i ozdabiamy kleksem bitej śmietany [lub jeszcze kuleczką lodów]i startą czekoladą oraz listkami melisy
do wystudzonej przecedzonej kawy dodajemy 2 kulki lodów śmietankowych i dokładnie mieszamy
wlewamy do wysokiej szklanki i ozdabiamy kleksem bitej śmietany [lub jeszcze kuleczką lodów]i startą czekoladą oraz listkami melisy
czasem zamiast melisy używam mięty.
jeśli ktoś lubi bardzo słodkie napoje to można odrobinę osłodzić[ale to zależy od słodkości lodów]
naprawdę polecam wypróbowanie tego napoj ponieważ melisa lub mięta nadają mu niesamowity posmaczek który wyczujemy dopiero po wspaniałym aromacie kawy.
jeśli ktoś lubi bardzo słodkie napoje to można odrobinę osłodzić[ale to zależy od słodkości lodów]
naprawdę polecam wypróbowanie tego napoj ponieważ melisa lub mięta nadają mu niesamowity posmaczek który wyczujemy dopiero po wspaniałym aromacie kawy.
Wszystkich zwycięzców proszę o wiadomość mailową z adresem, pod który organizator ma posłać nagrodę oraz o nr telefonu (ułatwi to pracę kurierowi):
escapade_gourmande@yahoo.fr
GRATULUJĘ!!
środa, 11 maja 2011
Sałatka z serem Coulommiers i klonowym winegretem
Przyszedł czas na majowe upały. A w upały....nie chce się jeść cieżkich sosów czy mięs, więc postawiłam na sałatkę. Sycącą, bo użyłam sera Coulommiers, który jest jednym z moich ulubionych. Delikatny, kremowy, aksamitnie rozprowadza się w ustach. Będzie smakować wszystkim, którzy stronią od ostrych i wyrazistych serów.
Dodatek tego pysznego sera może mylić, gdyż mimo wszystko w tej sałatce główną rolę gra sos. Podobno ten winegret (na bazie oliwy z oliwek) jest kanadyjską specjalnością z uwagi na pewnien składnik - syrop klonowy. Robiłam go na przysłowiowe oko wykorzystując oliwę z pestek winogron, więc dokładne proporcje dobierzcie sami według smaku. W każdym bądź razie bardzo mnie zachwycił...delikatnie słodkawy, delikatnie kwaśny, o ciekawej, dość gęstej konsystencji. Pasuje do sałat z dodatkiem orzechów i serów. Polecam :):)
Sałatka z serem Coulommiers i klonowym winegretem
- mieszanka sałat,
- ser pleśniowy, u mnie Coulommiers,
- garść orzeszków pistacjonych solonych,
- 2 pomidory,
- bazylia
winegret:
- łyżeczka musztardy Dijon,
- syrop klonowy,
- ocet balsamiczny,
- oliwa z pestek winogron,
- sól, pieprz
Składniki sosu dobrze połączyć, polać składniki sałatki. Polecam shaker do sosów, jak u mnie na zdjęciu - świetna sprawa!!
Dodatek tego pysznego sera może mylić, gdyż mimo wszystko w tej sałatce główną rolę gra sos. Podobno ten winegret (na bazie oliwy z oliwek) jest kanadyjską specjalnością z uwagi na pewnien składnik - syrop klonowy. Robiłam go na przysłowiowe oko wykorzystując oliwę z pestek winogron, więc dokładne proporcje dobierzcie sami według smaku. W każdym bądź razie bardzo mnie zachwycił...delikatnie słodkawy, delikatnie kwaśny, o ciekawej, dość gęstej konsystencji. Pasuje do sałat z dodatkiem orzechów i serów. Polecam :):)
Sałatka z serem Coulommiers i klonowym winegretem
- mieszanka sałat,
- ser pleśniowy, u mnie Coulommiers,
- garść orzeszków pistacjonych solonych,
- 2 pomidory,
- bazylia
winegret:
- łyżeczka musztardy Dijon,
- syrop klonowy,
- ocet balsamiczny,
- oliwa z pestek winogron,
- sól, pieprz
Składniki sosu dobrze połączyć, polać składniki sałatki. Polecam shaker do sosów, jak u mnie na zdjęciu - świetna sprawa!!
piątek, 6 maja 2011
Arabska noc... Marokański pomidorowy kurczak z ciecierzycą
Kuchnia arabska jest bardzo bliska mojemu sercu. O dziwo poznałam ją właśnie tu, we Francji, jeszcze na studiach, kiedy to porcja tabbouleh była wybawieniem dla głodnej po całym dniu studentki, a piekielnie ostra harissa budziła zdziwienie (do czego oni TO OSTRE dodają?!:)). Wiele czasu nie minęło, ale te smaki we mnie zostały i pielęgnuję je skrupulatnie. Dlatego dziś serwuję marokańskiego kurczaka z ciecierzycą w pomidorach podanego razem z kuskusem. Uwielbiam taką mieszaninę na patelni, kiedy przyprawy przenikają się uwalniając cudowny zapach i pikantny smak. Tylko zamykam oczy i jestem gdzieś w Maroku... To moja arabska kolacja, moja arabska noc... :)
Marokański kurczak w sosie pomidorowym z ciecierzycą i aromatycznymi przyprawami
(inspiracja - La Cuisine Marocaine)
- dwie piersi z kurczaka,
- cebula,
- dwa ząbki czosnku,
- puszka pomidorów,
- puszka ciecierzycy,
- dwie łyżeczki koncentratu pomidorowego,
- harissa, by dodać pikanterii ;),
- sok z cytryny ok. łyżeczki,
- ok. dwie łyżki oliwy z oliwek,
- dwie łyżeczki przyprawy ras el hanout (jeśli nie macie to przygotujcie mieszankę: ostrej papryki, pieprzu, cynamonu, kardamonu, kurkumy, gałki muszkatołowej, pokruszonych gożdzików)
Kurczaka kroimy w dowolne paski i zalewamy marynatą przygotowaną z dwóch łyżek oliwy z oliwek, łyżeczki soku z cytryny, harissy, zmiażdżonego czosnku, koncentratu pomidorowego, mieszanki przypraw i soli. Odstawiamy na całą noc do lodówki.
Na drugi dzień podsmażamy kawałki kurczaka na oliwie, przekładamy do rondelka. Na tej samej patelni przysmażamy posiekaną drobno cebulkę, dodajemy pomidory z puszki. Chwilkę dusimy i dodajemy kurczaka do powstałego sosu. Przyprawiamy jeszcze według gustu (ja lubię mocno przyprawione) i dodajemy odsączoną z zalewy ciecierzycę. Dusimy wszystko razem. Podajemy z kuskusem przyprawionym oliwą z oliwek. Pychotka!!!
P.S. Przypominam o konkursie Tchibo. Do wygrania zestawy kawowe!!
środa, 4 maja 2011
Konkurs Tchibo Exclusive 100% Arabica - zapraszam!
Drodzy Czytelnicy!
Pewnie większość z Was nie wyobraża sobie bez niej początku dnia, pracowitego popołudnia czy spędzenia paru miłych chwil ze znajomymi w kawiarni. Kawa :) Pobudza, otula nas aromatem, inspiruje.
Mam przyjemność zaprosić Was, amatorów tego poruszającego zmysły napoju, do konkursu organizowanego wspólnie z producentem kawy Tchibo Exclusive 100% Arabica.
Jak wygrać?
Pochwalcie się Waszymi ulubionymi wiosenno-letnimi przepisami na pobudzający napój z dodatkiem kawy Arabica. To mogą być koktajle, drinki, aromatyzowane kawy, smoothie itp. Wasze pomysły możecie zamieszczać w komentarzach lub wysyłać na mój adres mailowy:
escapade_gourmande@yahoo.fr
Czas trwania konkursu:
Na Wasze propozycje czekam od 4 do 15 maja. Ja wyłonię pięć, moim zdaniem najciekawszych, zwycięskich przepisów, a wyniki ogłoszę 16 maja :)
Nagrody:
Do wygrania 5 zestawów z kawami Tchibo Exclusive 100% Arabica wraz z dwiema ślicznymi filiżankami.
Moi Mili, do dzieła! Czekam na Wasze kawowe pomysły.
Pewnie większość z Was nie wyobraża sobie bez niej początku dnia, pracowitego popołudnia czy spędzenia paru miłych chwil ze znajomymi w kawiarni. Kawa :) Pobudza, otula nas aromatem, inspiruje.
Mam przyjemność zaprosić Was, amatorów tego poruszającego zmysły napoju, do konkursu organizowanego wspólnie z producentem kawy Tchibo Exclusive 100% Arabica.
Jak wygrać?
Pochwalcie się Waszymi ulubionymi wiosenno-letnimi przepisami na pobudzający napój z dodatkiem kawy Arabica. To mogą być koktajle, drinki, aromatyzowane kawy, smoothie itp. Wasze pomysły możecie zamieszczać w komentarzach lub wysyłać na mój adres mailowy:
escapade_gourmande@yahoo.fr
Czas trwania konkursu:
Na Wasze propozycje czekam od 4 do 15 maja. Ja wyłonię pięć, moim zdaniem najciekawszych, zwycięskich przepisów, a wyniki ogłoszę 16 maja :)
Nagrody:
Do wygrania 5 zestawów z kawami Tchibo Exclusive 100% Arabica wraz z dwiema ślicznymi filiżankami.
Moi Mili, do dzieła! Czekam na Wasze kawowe pomysły.
wtorek, 3 maja 2011
Puchar przyjaźni po włosku - kawa z Doliny Aosty
Dziś wypijcie ze mną puchar przyjaźni :) "Coppa dell'amicizia" to włoskiego pochodzenia (tradycja z przepięknej Doliny Aosty - Valle d'Aosta) sposób picia specjalnie przyrządzonej kawy w drewnianym naczyniu zwanym grolla. Ma ono pokrywkę i kilka dzióbków, tak by wszyscy pili z niego razem przekazując sobie puchar wokół stołu - o właśnie taki.
Oczywiście sposobów przyrządzania tego aromatycznego i słodkiego napoju jest wiele. Ja swój przepis znalazłam w książce Małgorzaty Caprari, o której Wam już kiedyś pisałam ("Znane i nieznane danie kuchni włoskiej"), ale wariantów (szczególnie alkoholowych wymienników) jest sporo. Zobaczcie.
Caffè alla valdostana
- 4 filiżanki świeżo parzonej aromatycznej kawy (ale nie rozpuszczalnej! Włosi używają głównie Arabici),
- 8 łyżeczek cukru,
- 2 kieliszki grappy lub wódki (lub alpejskiego likieru Génépy)
- czerwone wino - dla wzmocnienia smaku,
- 4 łyżeczki startej skórki z cytryny/limonki lub pomarańczy (dodałam skórkę z obydwu cytrusów)
Zaparzoną kawę osłodzić, wymieszać ze skórką cytrusów i alkoholem. Podawać natychmiast.
Ideałem byłoby serwować tą kawę w oryginalnym naczyniu...no cóż... Mój niewłoski kubek też świetnie się w tej roli sprawdził ;)
P.S. Już jutro zapraszam wszystkich na kawowy konkurs!!
Oczywiście sposobów przyrządzania tego aromatycznego i słodkiego napoju jest wiele. Ja swój przepis znalazłam w książce Małgorzaty Caprari, o której Wam już kiedyś pisałam ("Znane i nieznane danie kuchni włoskiej"), ale wariantów (szczególnie alkoholowych wymienników) jest sporo. Zobaczcie.
Caffè alla valdostana
- 4 filiżanki świeżo parzonej aromatycznej kawy (ale nie rozpuszczalnej! Włosi używają głównie Arabici),
- 8 łyżeczek cukru,
- 2 kieliszki grappy lub wódki (lub alpejskiego likieru Génépy)
- czerwone wino - dla wzmocnienia smaku,
- 4 łyżeczki startej skórki z cytryny/limonki lub pomarańczy (dodałam skórkę z obydwu cytrusów)
Zaparzoną kawę osłodzić, wymieszać ze skórką cytrusów i alkoholem. Podawać natychmiast.
Ideałem byłoby serwować tą kawę w oryginalnym naczyniu...no cóż... Mój niewłoski kubek też świetnie się w tej roli sprawdził ;)
P.S. Już jutro zapraszam wszystkich na kawowy konkurs!!
piątek, 29 kwietnia 2011
Wiosenne verrinki z rzodkiewką i tuńczykiem
Dawno, dawno temu...w odległej francuskiej krainie, niezależnie od pór roku, mody i przekonań żyła sobie w szczęściu i popularności pewna dostojna przystawka - verrinka... I tak zaczyna się niedokończona opowieść o francuskim przeboju przystawkowym. Niedokończona, bo wciąż nie przemija na francuskich stołach i nie ma takiego zamiaru. Co więcej nie jest uzależniona od stanu portfela, gustu, sezonowych warzyw czy owoców. Podlega jedynie naszej wyobraźni, bo można komponować dowolnie, według własnego gustu cały rok...z tego co mamy.
Nie przychodzi mi na myśl jakakolwiek inna przystawka, która w ten sam lekki, odświeżający i apetyczny sposób zachęciłaby nasz żołądek do dalszego działania i tak wspaniale przygotowałaby nas na nadchodzące danie główne.
Ja dziś serwuję wiosenne verrinki z pyszną, chrupiącą rzodkiewką i ziołami.
Wiosenne verrinki z rzodkiewką i tuńczykiem
(dla 4 osób)
- puszka tuńczyka w oleju,
- dwa małe kubeczki (125 ml) jogurtu naturalnego,
- pół małej cebulki,
- 4-5 dużych rzodkiewek,
- trochę zieleniny - natka pietruszki, bazylia, szczypiorek
- sól
- pieprz cayenne
Tuńczyka odsączamy, cebulkę siekamy i wraz z jogurtem wszystko razem mieszamy. Dodajemy zioła oraz przyprawy. Rzodkiewki kroimy w plasterki. Szklaneczki wypełniamy masą tuńczykową, wieńczymy warstwą rzodkiewek i ziół. Et voilà!
Nie przychodzi mi na myśl jakakolwiek inna przystawka, która w ten sam lekki, odświeżający i apetyczny sposób zachęciłaby nasz żołądek do dalszego działania i tak wspaniale przygotowałaby nas na nadchodzące danie główne.
Ja dziś serwuję wiosenne verrinki z pyszną, chrupiącą rzodkiewką i ziołami.
Wiosenne verrinki z rzodkiewką i tuńczykiem
(dla 4 osób)
- puszka tuńczyka w oleju,
- dwa małe kubeczki (125 ml) jogurtu naturalnego,
- pół małej cebulki,
- 4-5 dużych rzodkiewek,
- trochę zieleniny - natka pietruszki, bazylia, szczypiorek
- sól
- pieprz cayenne
Tuńczyka odsączamy, cebulkę siekamy i wraz z jogurtem wszystko razem mieszamy. Dodajemy zioła oraz przyprawy. Rzodkiewki kroimy w plasterki. Szklaneczki wypełniamy masą tuńczykową, wieńczymy warstwą rzodkiewek i ziół. Et voilà!
Życzę wszystkim słonecznego i odprężajacego majowego weekendu! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









