Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawina. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 października 2014

Konfitura żurawinowa - dodatek do dań mięsnych i serów

W tym roku żurawina zdecydowanie skradła moje serce. Kusi swoim pięknym kolorem i lekko gorzkawym kwaśnym smakiem na tyle,że postanowiłam powrócić do klasyki. Żurawina jako dodatek do dań mięsnych i serów. Smak sam w sobie, ale też taki, który wzbogaca wiele potraw.
Jaka to przyjemność, gdy otwiera się słoiczek do świątecznych, grudniowych pyszności. Lub też, gdy serwuje się ją wraz z francuskimi serami.

Konfitura z całymi, pękającymi pod zębami owocami. Nie za słodka. Idealnie gęsta. Bez dodatku jabłek i gruszek. W żadnym stopniu nie umywa się do tych sklepowych.


Żurawina do mięs i serów

- 1,5kg żurawiny,
- 700g cukru


By żurawina była mniej gorzka najlepiej zamrozić ją na 24h przed smażeniem konfitury.
Połowę owoców wraz z cukrem wrzucić do garnka. Rozdrobniamy za pomocą łyżki, by wydobyła sok. Smażymy do momentu, gdy się rozpadnie i będzie gęsta /ok.25-30min/. Wtedy dodajemy drugą połowę owoców. Doprowadzamy do zagotowania się konfitury i od tego momentu smażymy jeszcze 15minut. Przekładamy do suchych, wyparzonych słoiczków. Podajemy z białym mięsem lub serami.

wtorek, 7 października 2014

Blondie z żurawiną i orzechami laskowymi

To pierwsza jesień od wielu lat, która napawa mnie radością. Na nowo odkrywam jej przecudne kolory: cieszy mnie widok porannej, mlecznej mgły (jest ogromnie romantyczna!), zimno wieczorów nie przeraża, a aleja usłana kasztanami jest bardzo piękną dekoracją i pretekstem do długich spacerów. Ta jesienna nostalgia tym razem ma dla mnie wymiar pozytywny...a uczucie,że wszystko powoli zmierza we właściwym kierunku jest niezwykle...kojące.


Jesienny bazar, niegdyś nudny i szary, w tym roku napawa mnie mnóstwem inspiracji: grzyby, pierwsze włoskie orzechy, przeurocze dynie, gruszki i ostatnie śliwki. Chyba potrzebowałam troszkę więcej czasu,by dostrzec urok październikowych darów natury :)


Żurawina...w tym jesiennym szaleństwie kolorów i harmonijnych smaków zajmuje ważne miejsce. Jest inna, mniej spokojna, z pazurem goryczki, uroczo kwaśna i przekornie się czerwieni. Wspaniale balansuje słodki smak białej czekolady i dlatego użyłam jej jako dodatek do blondie. Do tego jeszcze prażone orzechy laskowe i jak dla mnie...październik może trwać i trwać w najlepsze!


Blondie z białą czekoladą, żurawiną i orzechami laskowymi 

- 200g białej czekolady,
- 2 jajka,
- 130g masła,
- 250g mąki
- 120g białego cukru,
- 150g świeżej żurawiny (do tego wypieku nie można użyć suszonej - jest zbyt słodka),
- 60g orzechów laskowych



Orzechy laskowe prażymy na suchej patelni. Następnie siekamy (nie za drobno).

Czekoladę i masło rozpuszczamy nad kąpielą wodną. Gdy nieco przestygnie dodajemy jajka, cukier oraz mąkę. Mieszamy. Na koniec dodajemy orzechy oraz żurawinę. Mieszamy do połączenia składników.

Do wysmarowanej masłem kwadratowej foremki przekładamy ciasto, wyrównujemy powierzchnię. Pieczemy w temp. 190stopni ok.45-50minut. Kroimy po przestygnięciu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...