Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przystawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przystawki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Kokosowy krem z czerwonej soczewicy z imbirowymi grzankami

Moje kulinarne eksperymenty próbuję dostosować do dość łaskawej w tym roku zimy. Dania muszą być sycące, ale raczej łagodne i świeże w smaku oraz pełne zdrowia. Krem z czerwonej soczewicy jest świetnym kompromisem pomiędzy delikatnością a chęcią ogrzania się po ciężkim dniu poniedziałkowej :) pracy.
Dodatkowo jest to bardzo prosty, praktycznie jednogarnkowy przepis. No, z małym wyjątkiem na przygotowanie bulionu...ale to już mój wybór, gdyż nie toleruję kulinarnej drogi na skróty w postaci najeżonych chemią kostek bulionowych i wszelkich 'kucharków'.


Kokosowy krem z czerwonej soczewicy z imbirowymi grzankami / Soupe de lentilles coral et croûtons au gingembre
(źródło: 350 recettes maison pour tous les jours)

- 1 cebula
- 1 marchew (najlepiej jest użyć tą z wcześniej ugotowanego bulionu),
- 400ml mleka kokosowego,
- puszka pomidorów,
- 150g czerwonej soczewicy,
- 2 łyżeczki curry,
- duży ząbek czosnku
- kawałek imbiru,
- ok. 2l bulionu drobiowego (u mnie warzywny!),
- kilka kromek wiejskiego chleba,
- olej kokosowy,
- sól, pieprz, chili

Cebulę pokroić w piórka i zeszklić na oleju kokosowym. Dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, marchewkę (surową albo ugotowaną wyjętą z bulionu) pokrojoną w kostkę, przyprawę curry i starty na tarce świeży imbir. Chwilkę przesmażyć i dodać mleko kokosowe, pomidory w puszce oraz czerwoną soczewicę. Zagotować i wlać bulion. Przykryć i gotować na wolnym ogniu ok.25min. Doprawić do smaku solą, pieprzem i chili. Zmiksować blenderem. Zupę podajemy z grzankami (natartymi dodatkowo świeżym imbirem) i posypujemy kolendrą lub natką pietruszki.

sobota, 17 stycznia 2015

Terrina z żółtej soczewicy z prażonymi pestkami

Soczewica w wielu kolorach jest pięknym dowodem na to,że zimowe dania również mogą być interesujące, a składniki są w stanie zainspirować mnie tak samo jak te z cieplejszych sezonów.
Na soczewicowa 'słoneczną' terrinę czaiłam się już od dłuższego czasu, ale tak się poskładało,że zrobiłam ją dopiero niedawno. Korzystałam z dwóch francuskich przepisów i w ten sposób powstał jeden - mój ;)


Żółtą soczewicę można śmiało zastąpić czerwoną. Są najłagodniejsze w smaku i szybko się gotują, więc pasują idealnie do przepisu. Dodatek pestek jest tu nieodzowny! To one w dużej mierze podkreślają jej smak i dodają przyjemnej chrupkości.
Efekt jest zaskakująco pyszny! To taki warzywny pasztet, ale pełen smaków. Jeśli chodzi o dobór składników i przypraw, to jest tu duże pole do popisu.

Polecam jako odrębne danie lub wegetariański dodatek do kanapek. Jako dodatek świetnie spisze się jogurtowy sos z ziołami i zielona sałata.



Terrina z żółtej soczewicy z prażonymi pestkami
(inspiracja 1, inspiracja2)

- 300g żółtej soczewicy,
- 1 czerwona papryka,
- 1 duża marchewka,
- 1 cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- 150g startego cheddara,
- łyżka ostrej pasty chili,
- 75g pestek dyni, słonecznika + ja dodałam również siemię lniane,
- 70g bułki tartej,
- 6 jajek,
- łyżeczka curry,
 - 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego


Soczewicę ugotować do miękkości, odstawić.
Paprykę, marchewkę oraz cebulę posiekać na bardzo drobną kostkę. Usmażyć wraz z czosnkiem na oliwie z oliwek. Warzywa powinny być miekkie, ale nie mogą się rozpadać.
Pestki uprażyć na suchej patelni. Jajka rozbeltać, dodać do nich starty cheddar i bułkę tartą. Następnie warzywa, przyprawy, pastę chili, pestki oraz soczewicę. Dobrze wymieszać. Przyprawić wg gustu solą i pieprzem.

Keksówkę wysmarować masłem i posypać bułką tartą. Przełożyć do niej masę. Z wierzchu posypać jeszcze pestkami. Piec w temp. 190 stopni przez 45 minut. Podawać na zimno lub na ciepło z sałatką.

wtorek, 14 października 2014

Amerykański corn chowder z francuskim akcentem

Pewnego razu dorodne i słoneczne kolby kukurydzy pięknie się do mnie uśmiechnęły z półki sklepowej. Wiedziały,że mam do nich słabość, więc przygarnęłam dwie :) Przygotowałam jedną z moich ulubionych jesiennych zup - kukurydzianą. By zaostrzyć i podkreślić jej słodkawy i łagodny smak, danie zwieńczyłam francuskim akcentem (a jakże!) - serem roquefort. Efekt? Pyszne i bardzo sycące jesienne danie.


 Zupa kukurydziana - corn chowder z serem roquefort

- 2 kolby kukurydzy,
- 3 średnie ziemniaki,
- 2 gałązki selera naciowego,
- 1 szalotka
- 0,5l mleka,
- roquefort
- natka pietruszki
- sól, pieprz


Kukurydzę ugotować do miękkości w dużej ilości osolonej wody. Ostudzić, za pomocą noża wydobyć kukurydziane ziarenka.
Ziemniaki, seler pokroić w kostkę. Masło rozpuścić w dużym garnku, dodać warzywa. Następnie posiekać szalotkę i ząbek czosnku. Dodać do ziemniaków i selera. Smażyć ok.2-3 minuty. Całość zalać 2l wody i gotować do miękkości. Gdy ziemniaki będą miękkie do zupy dodać kukurydzę i 0,5l mleka. Przyprawić solą oraz pieprzem. Dobrze zmiksować blenderem.
Podawać z pokruszonym na wierzchu serem z niebieską pleśnią (roquefort) oraz z posiekaną natką pietruszki.


sobota, 4 października 2014

W krainie francuskich serów: Petit Livarot / muffinki z suszonymi pomidorami, pestkami dyni i petit livarot

Petit Livarot

Ten pyszny ser o pięknie brzmiącej nazwie należy do serów o miękkim miękiszu i tzw. croûte lavée,czyli skórce, którą otrzymuje się poprzez szorowanie kulturami bakterii (do tej rodziny należą również Munster czy też Maroilles). Pochodzi z Normandii (miasteczko Livarot) i po raz pierwszy pojawił się w Średniowieczu. Produkowany jest z mleka krowiego, a jego cechą charakterystyczną są suszone gałązki tataraku - pałki szerokolistnej typha latifolia, którymi jest owinięty, a które nadają mu kształtu. Francuzi nazywają go „Le Colonel” właśnie z uwagi na te paski. Pałka szerokolistna to roślina porastająca tereny podmokłe, stawy oraz jeziora. Jest zrywana w okresie od sierpnia do września. Następnie suszona, wyparzana i dzielona na 50cm paski.

Petit Livarot od 1975 roku posiada certyfikt AOC: Appellation d'Origine Contrôlée, a od 1996 roku AOP: Appellation d'Origine Protégée, co oznacza,że ser produkowany jest wyłącznie na terenie regionu Normandii (departamenty Calvados, Orne oraz Eure).


Produkcja - ser produkowany jest z mleka krowiego. Pomarańczowy kolor skórki otrzymywany jest poprzez szorowanie kulturami bakterii Brevibacterium linens.

Dojrzewanie – 6-8 tygodni

Kształt i wygląd - ser ma kształt dysku o średnicy 11-12cm i masie 450, 330 lub 250g. Posiada pomarańczową, lekko wilgotną i lepką skórkę, która w ustach przybiera piaskową, ziarnistą konsystencję. Miąższ jest jędrny i słony, w zapachu bardzo wyrazisty.

Smak – wyraźny, mleczny z kwiatowym posmakiem oraz z lekką nutą...trawy i sianka

Jakie wina? - czerwone wino typu Saint Julien, Pomerol, Gevrey Chambertin, Côte Rôtie, ale także wytrawny cydr lub calvados

-------------------------------------------------------------------


Wyraziste sery najlepiej smakują w towarzystwie delikatnego ciasta. Wybrałam ciasto muffinkowe z odrobiną pestek dyni, które dodają chrupkości oraz z dodatkiem suszonych pomidorów, które ożywiają smak.

Muffinki z suszonymi pomidorami, pestkami dyni oraz z serem petit livarot

- 150g sera petit livarot (lub innego wyrazistego sera),

- 250g mąki,

- 150g masła

- 3 jajka

- 50g suszonych pomidorów

- garść pestek dyni,

- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,

- szczypta kuminu,

- pieprz, sól

 
Masło roztopić i przestudzić. Suszone pomidory, ser oraz pestki dyni posiekać. Białka oddzielić od żółtek. Z białek ubić sztywną pianę.

Do mąki dodać proszek do pieczenia, żółtka, roztopione masło, szczyptę kuminu, pieprz, suszone pomidory, pestki dyni i odrobinę soli. Wymieszać. Dodać ubitą pianę, a na końcu ser petit livarot. Zamieszać do połączenia składników.

Foremki muffinkowe wysmarować masłem i wypełnić ciastem do 3/4 wysokości. Piec ok 30 minut w temp. 180 stopni.

piątek, 19 września 2014

Bruschetta z marmoladą pomidorowo-bazyliową i z kozim serem na chlebie z czarnymi oliwkami

W miniony weekend upiekłam przepyszny chleb na zakwasie z czarnymi oliwkami wg przepisu Hamelmana. Był on na tyle dobry i inspirujący,że posłużył mi jako baza do bruschetty.

Smak czarnych oliwek, słodkiej pomidorowo-bazyliowej marmolady i koziego sera jest wart grzechu. I właśnie do takiego grzechu Was nakłaniam :)
Bruschetta z marmoladą pomidorowo-bazyliową i z kozim serem na chlebie z czarnymi oliwkami
(inspiracja: Papilles et Pupilles)

- kilka kromek chleba na zakwasie (u mnie - chleb z czarnymi oliwkami J.Hamelmana),
- dwa duże pomidory malinowe,
- dwie łyzeczki cukru,
- pół pęczka bazylii,
- dwie łyżki oliwy z oliwek EV,
- kozi ser (roladka)
Pomidory należy sparzyć, obrać ze skórki, pokroić w kostkę. Przełożyć do rondelka, dodać cukier i dusić do momentu, gdy cała woda zostanie odparowana, a całość będzie gęsta. Zdjąć z ognia i dodac drobno posiekaną bazylię oraz oliwę z oliwek.

Chleb tostujemy. Na każda kromkę nakładamy czubatą łyżkę gorącej marmolady pomidorowej oraz dwa plasterki koziego sera. Bruschetty możemy dodatkowo zapiec w piekarniku.

niedziela, 14 września 2014

Figi zapiekane z kozim serem, miodem i rozmarynem

Dziś mam dla Was danie, które kojarzy mi się z wrześniowym słońcem. Z ostatnimi ciepłymi dniami. Z chłodnymi już porankami. Z nadzieją,że jesień przyniesie wiele, wiele dobrego...

W roli głównej: dobrana para. Ser kozi i figi. Zgrane idealnie z miodem i rozmarynem. Zapieczone. Podane na wyrazistej rukoli.
Figi zapiekane z kozim serem, miodem i rozmarynem

- figi,
- roladka koziego sera,
- łagodny miód (mnie zainspirował miód z facelii),
- świeży rozmaryn,
- rukola lub mix sałat,
- garść nasion słonecznika (podprażonego na patelni)
Figi nacinamy z góry na krzyż (nie kroimy do końca!). Delikatnie rozchylamy ich boki i nadziewamy kozim serem. Każdą figę polewamy odrobiną miodu i posypujemy posiekanym rozmarynem.
Zapiekamy w piekarniku opcja grill w temp. 240 stopni ok. 5-10 minut. do momentu, gdy ser się rozpuści, a figi będą lekko złote.

Gorące jeszcze figi wykładamy na rukolę skropioną oliwą z oliwek i octem balsamicznym. Całość posypujemy prażonym słonecznikiem.

piątek, 2 maja 2014

Zielone szparagi w szynce z sosem parmezanowym

Sezon szparagowy rozpoczęty! Jest bardzo krótki i może to dlatego co roku czuję dreszczyk emocji :) Bo czy skorzystam z niego w pełni? Czy zrealizuję wszystkie moje pomysły kulinarne? Czy odkryję coś nowego? Ech, te szparagi ;-)

Poniżej prezentuję przepis na zielone szparagi w szynce z sosem parmezanowym. Szynka dodaje wyrazistości, a sos charakteru. Szparagi ugotowałam na parze - jest to mój ulubiony sposób przygotowania. Podajemy je na ciepło lub na zimno jako przystawka lub też dodatek do dania głównego.

Szparagi w szynce z sosem parmezanowym

- pęczek zielonych szparagów,
- opakowanie szynki szwarcwaldzkiej lub parmeńskiej,
- 3 spore łyżki creme fraiche lub innej gestej śmietany (ale nie kremówki!),
- 3 płaskie łyżki startego parmezanu,
- pieprz
 

Szparagi gotujemy al dente w osolnej wodzie lub na parze. Na parze trwa to ok.15-20 minut. Studzimy. W tym czasie przygotowujemy sos - śmietanę podgrzewamy z parmezanem, doprawiamy pieprzem. Nie solimy, gdyż parmezan jest wyraźny smakowo.
Po 2-3 sztuki szparagów owijamy w nałożone na siebie 2 plasterki szynki. Smażymy na suchej patelni z obu stron. Podajemy z gęstym sosem parmezanowym.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Rolada w stylu prowansalskim z zieloną tapenadą, tuńczykiem i suszonymi pomidorami

Po roladzie pomidorowej zdecydowałam się na taką w stylu prowansalskim. Z zieloną tapenadą i suszonymi pomidorami. Nie pożałowałam, gdyż jest przepyszna! Serek ricotta fajnie wiąże farsz, a suszone pomidory podkreślają smak.

Rolada w stylu prowansalskim z tapenadą, tuńczykiem i suszonymi pomidorami

- 3 jajka,
- 120 ml gorącej wody,
- 1 kopiasta łyżka zielonej tapenady (najlepiej domowej roboty)*,
- łyżeczka ziół prowansalskich,
- 50g parmezanu,
- 1 łyżka oliwy z oliwek,
- 50ml skrobi kukurydzanej lub ziemniaczanej,
- 30g mąki,
- łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli

Oddzielić żółtka od białek. Żółtka ubić z gorąca wodą (wodę dodajemy po troszkę w małych ilościach ciągle miksując). Następnie nie przestając miksować dodać - tapenadę, parmezan, sól i zioła prowansalskie. Mąkę przesiać ze skrobią i proszkiem do pieczenia. Dosypać do płynnej masy. Białka ubić na sztywno i delikatnie wmieszać do ciasta. Wylać na blachę wyłożoną papierem i piec ok.10 minut w temp. 200stopni nie dopuszczając do zarumienia się ciasta. Ostudzić. 

Farsz:
- 250g ricotty lub innego gładkiego serka twarogowego,
- puszka tuńczyka w sosie własnym,
- zielona cebulka + szczypior,
- garść pomidorów z zalewy oliwnej
- sól,
- chili w proszku

Suszone pomidory oraz cebulkę ze szczpyiorkiem drobno posiekać.
Składniki farszu wymieszać, doprawić do smaku.

Montaż:
Rozłożyć folię spożywczą na blacie. Ułożyć na niej 'biszkopt'. Rozsmarować nadzienie na całej powierzchni. Zwinąć w zgrabny rulon pomagając sobie folią spożywczą - ciasto jest bardzo plastyczne i się nie łamie podczas tej czynności. Roladkę owinąć w folię i przed podaniem schłodzić w lodówce przez całą noc.
 * Zielona tapenada:
- 200g zielonych wydrylowanych oliwek,
- ok.5-6 filecików anchois,
- 2 ząbki czosnku,
- 2 łyzeczki kaparów,
- 150ml oliwy z oliwek

Składniki miksujemy (ale nie na gładką masę - muszą pozostać grudki oliwek).
Przechowujemy tapenadę w lodówce.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Rolada pomidorowa z twarożkiem ziołowym

Bardzo wdzięczny i prosty przepis na wytrawną roladę, która udekoruje swoim wyglądem i smakiem każdy stół, w tym także i ten świąteczny. Przepis jest bardzo elastyczny i można pokombinować z nadzieniem, z ciastem lub z przyprawami.

Takie roladkowe kawałki świetnie smakują w sałatce skropione oliwą z oliwek i octem balsamicznym, który nadaje im wyrazistości.

Pomidorowa roladka z nadzieniem ziołowym

- 3 jajka,
- 120 ml gorącej wody,
- 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
- mała puszka koncentratu pomidorowego,
- 50g parmezanu,
- 1 łyżka oliwy z oliwek,
- 50ml skrobi kukurydzanej lub ziemniaczanej,
- 30g mąki,
- łyżeczka proszku do pieczenia

Oddzielić żółtka od białek. Żółtka ubić z gorąca wodą (wodę dodajemy po troszkę w małych ilościach ciągle miksując). Następnie nie przestając miksować dodać - koncentrat pomidorowy, paprykę i parmezan. Mąkę przesiać ze skrobią i proszkiem do pieczenia. Dosypać do płynnej masy. Białka ubić na sztywno i delikatnie wmieszać do ciasta. Wylać na blachę wyłożoną papierem i piec ok.10 minut w temp. 200stopni nie dopuszczając do zarumienia się ciasta. Ostudzić.

Farsz:
- 200g serka kremowego lub gładkiego twarożku,
- świeże posiekane zioła wg uznania: u mnie szczypiorek i natka pietruszki,
- drobno pokrojona młoda cebulka,
- mały ząbek czosnku
- sól, pieprz

Składniki dobrze wymieszać, doprawić.

Montaż:
Rozłożyć folię spożywczą na blacie. Ułożyć na niej 'biszkopt'. Rozsmarować nadzienie na całej powierzchni. Zwinąć w zgrabny rulon pomagając sobie folią spożywczą - ciasto jest bardzo plastyczne i się nie łamie podczas tej czynności. Roladkę owinąć w folię i przed podaniem schłodzić w lodówce przez całą noc.

piątek, 4 kwietnia 2014

Wędzony pstrąg, Pan Karczoch, sałatka...

Ta sałatka 'chodziła za mną' przez cały dzień i tylko czekałam,by po pracy ją przygotować jak najszybciej. Sama w sobie stanowi indywidualne danie obiadowe i jest prosta w przygotowaniu. Wędzonego pstrąga można zastąpić inną wędzoną rybką. A karczochy z zalewy można zastąpić w sezonie świeżymi podsmażonymi na czosnkowej oliwie z oliwek.

Dobrze uwędzona rybka to podstawa -  musi być soczysta, delikatna i idealnie słona. Ta właśnie taka była i za nią ślicznie dziękuję jej Autorowi!

Pan Karczoch stał się kompanem wędzonego pstrąga. Pięknie ze sobą współgrają w towarzystwie ugotowanych na parze ziemniaczków i macerowanej w winegrecie cebulki.

Sałatka z wędzonym pstrągiem, ziemniaczkami i karczochami

- 2 wędzone pstragi,
- sałata,
- 4 ziemiaki ugotowane na parze,
- garść pomidorków koktajlowych
- szczypiorek,
- karczochy z zalewy,

winegret:
- pół dużej cebuli,
- oliwa z oliwek,
- ocet z cydru - 1 łyżeczka lub do smaku,
-  sól, pieprz

Najpierw kroimy cebulę w bardzo cieniutkie plasterki. Solimy, dodajemy pieprzu. Zalewamy oliwą z oliwek i łyżeczką octu z cydru (lub białego winnego). Odstawiamy cebulkę w oliwie na ok. godzinę.

Na talerzach rozkładamy sałatę, letnie lub wystudzone plasterki ziemniaków. Delikatnie układamy plasterki wędzonego pstrąga oraz pomidorki koktajlowe.
Doprawiamy cebulką z winegretem i posypujemy szczypiorkiem.

piątek, 28 marca 2014

Rouleaux de printemps (spring rolls) awokado-krab

Spring rolls pokochałam natychmiast. Za subtelny wygląd, delikatny smak i moc kombinacji, które możemy wykonać w postaci nadzienia: warzywne, z krewetkami, z kurczakiem, z tuńczykiem.

Są lekkie, zdrowe i iście wiosenne. A do tego nie trzeba smażyć ich w głębokim tłuszczu jak klasyczne sajgonki. Dla takiej przekąski naprawdę warto poświęcić tych parę chwil na zwijanie :)! 

Poniżej prezentuję nadzienie z krabowego mięsa oraz awokado - komponują się ze sobą wybitnie, ale z powodzeniem można użyć również tuńczyka w puszce w zalewie.


 Rouleaux de printemps (spring rolls) awokado-krab

- kilka arkuszy papieru ryżowego,
- opakowanie makaronu ryżowego,
- 1 dojrzałe awokado,
- sok z limonki,
- puszka mięsa krabowego (można zastąpić tuńczykiem),
- młode listki sałat



Awokado obrac ze skórki, pokroić w nie z agrube paski. Skropić sokiem z limonki,by zachowało swój piękny kolor.
Makaron ryżowy przygotowac wg wytycznych na opakowaniu, ostudzić.
Mięso z kraba odcedzić z zalewy.

Arkusz papieru ryżowego namoczyć w wodzie, gdy zmięknie przełożyć na wilgotną ściereczkę.
Układać kolejno - listki sałat, makaron, mięso krabowe oraz pasek awokado. Składać i zwijać ciasno tak jak naleśniki lub gołąbki. Do czasu podania spring rollsy najlepiej przechowywać w lodówce przykryte od góry i od doły wilgotną ściereczką,by nie wyschły. Podawać z sosem do rollsów.

niedziela, 3 listopada 2013

Tatar z krabem i awokado / Tartare d'avocat au crabe

Awokado to owoc, który kocham miłością warunkową. Awokado na słodko? Nigdy! Tym warunkiem wobec tego jest jego obecność w daniu wytrawnym. Kremowa konsystencja i delikatny, orzechowy smak świetnie współgrają z wyraźniejszymi dodatkami.

To dlatego połączenie awokado + krab smakuje nieziemsko. Siekany owoc skropiony sokiem z limonki i oliwą z oliwek oraz krabowe mięso doprawione dobrym majonezem. Lekka, świeża przystawka. Bardzo prosta i bardzo smaczna. Polecam!


Tatar z krabem i awokado / Tartare d'avocat au crabe
(dwie porcje)


- 2 szt. awokado,
- puszka mięsa krabowego,
- 1/2 limonki,
- szalotka lub mała czerwona cebula,
- natka pietruszki,
- łyżka majonezu,
- sól, pieprz,
- oliwa z oliwek

Mięso krabowe odsączamy, doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy z łyżką majonezu.

Awokado kroimy na pół. Pestkę wyrzucamy. Miąższ kroimy w kosteczkę. Delikatnie łączymy z posiekaną szalotką, sokiem z limonki, natką pietruszki, oliwą z oliwek oraz solą i pieprzem.

Tatar podajemy warstwowo. Warstwa awokado + krab + awokado. Wtedy wygląda i smakuje najlepiej :)

poniedziałek, 28 października 2013

Gruszki zapiekane z serem roquefort, boczkiem oraz rodzynkami

Roquefort, gruszki, orzechy...to jedno z takich połączeń, o którym prawdopodobnie powiedziano już wszystko. Dlatego bardzo usilnie starałam się odnaleźć dla tego smaku nowy wymiar, tak by ponownie się nim zachwycić. 

Kołem ratunkowym okazał się jeden z moich ulubionych francuskich blogów Péché de gourmandise. Często zdarza się,że tam właśnie znajduję kulinarne inspiracje, którym nie jestem w stanie się oprzeć.

Tak było też i w tym przypadku. Gruszki zapiekane z boczkiem, serem roquefort i z rodzynkami to czysta poezja. Doprawione oliwą z orzechów włoskich, podane z mixem sałat stanowią szybką, nie wymagającą przygotowań przystawkę. Chrupiący boczek, słodkie rodzynki, soczyste gruszki są cudownym tłem dla sera z niebieską pleśnią. Polecam z kieliszkiem dobrego, białego wina!


Gruszki zapiekane z serem roquefort, boczkiem oraz rodzinkami
z moimi zmianami

- 2 soczyste gruszki (u mnie odmiana williams),
- 100g boczku pokrojonego w kostkę,
- 100g sera roquefort,
- 2 łyżki rodzynków,
- oleja z orzechów włoskich,
- ocet balsamiczny,
- pieprz

Boczek podsmażany na suchej patelni, odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym i odstawiamy do ostygnięcia. Roquefort kruszymy na kawałki, dodajemy rodzynki oraz boczek. Doprawiamy pieprzem.
Gruszki obieramy, dzielimy na pół (nacieramy sokiem z cytryny,by nie stały się ciemne). Każdą połówkę pozbawiamy gniazda nasiennego tworząc miejsce na nadzienie. Gruszki wypełniamy nadzieniem, układamy w żaroodpornym naczyniu, polewamy olejem z orzechów włoskich i zapiekamy 15 minut w temp. 180 stopni.
Jeszcze ciepłe gruszki podajemy z sałatą doprawioną olejem orzechowym i octem balsamicznym.

piątek, 25 października 2013

Kalafior zapiekany z musztardą francuską i cytryną - słodko-kwaśny

Uwielbiam go w każdej postaci - polany masełkiem i bułką tartą, w kalorycznej zapiekance, w lekkiej sałatce... Kalafior. Pora na odmianę! Tak przygotowany jest bardzo niecodzienny. Z cytrynową nutą i przepyszną musztardą z całymi ziarnami gorczycy, która przyjemnie chrupie :). Lekko słodki, lekko kwaśny :) Smakuje na ciepło oraz na zimno. Przepyszny!
Polecam serdecznie!


Kalafior pieczony z musztardą francuską na słodko-kwaśno
(źrodło)

- 1 duży kalafior,
- 150g masła,
- sok z niecałej połówki cytryny,
- łyżeczka startej skórki cytrynowej,
- 60g musztardy francuskiej (moutarde à l'ancienne),
- dwie pełne łyżeczki cukru,
- fleur de sel lub sól morska


Kalafior dzielimy na różyczki. Przekładamy do naczynia do zapiekana, solimy. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika (200stopni) i pieczemy 15minut.
W tym czasie roztapiamy masło wraz z sokiem i skórką cytrynową, musztardą i cukrem. Jeśli sos będzie zbyt kwaśny, to trzeba dodać więcej cukru. Musi mieć smak dobrego winegretu.
Po 15 minutach wyjmujemy kalafiora, polewamy musztardowym sosem i zapiekamy jeszcze 10 minut. Kalafior ma być upieczony al dente nie za miękki - wtedy najlepiej smakuje.

Relaksującego weekendu Wam życzę!

środa, 23 października 2013

Zupa-krem z pieczonymi pomidorami, dynią oraz papryką

Jesień pachnie... pachnie grzybami, drewnem palonym w kominku, kolorowymi liśćmi, deszczem...i poranną mgłą. Jesień pachnie pieczonymi warzywami.


Dziś zaproponuje Wam pyszną, gęsta zupę z pieczonych warzyw: pomidorów, dyni, papryki oraz cebulki. Jest nietypowa. Kremowa, bardziej aromatyczna od tradycyjnej zupy pomidorowej i z ulubionym pieczonym czosnkiem. Można podać ją z grzankami, groszkiem ptysiowym lub tradycyjnie, z makaronem.


Zupa-krem z pieczonych pomidorów, dyni oraz papryki

- 1kg pomidorów,
- pół małej dyni, u mnie Butternut,
- 1 czerwona papryki,
- duża cebula,
- kilka ząbków czosnku (nieobranych!),
- tymianek, rozmaryn, bazylia,
- oliwa z oliwek,
- 1,5l bulionu warzywnego,
- sól, pieprz

Pomidory kroimy na ćwiartki, paprykę (bez gniazd nasiennych) oraz dynię dzielimy na kawałki, kroimy cebulkę na duże kawałki. Warzywa wykładamy na blachę razem z ząbkami czosnku oraz ulubionymi ziołami. Skrapiamy oliwą z oliwek. Pieczemy do momentu, gdy cebulką zacznie być złota, a dynia będzie miękka.
Warzywa studzimy, blendujemy (ja nie przecedzam przez sito) i dodajemy do gorącego bulionu. Zupę zagotowujemy. Doprawiamy do smaku.

sobota, 17 sierpnia 2013

Koreczki-kuleczki z koziego serka, suszonych moreli posypane makiem

Pyszna przekąska na letnie dni. Kozi ser uroczo komponuje się z suszonymi morelami. W tych koreczkach najciekawsza jest różnica tekstur - kremowy serek, miękka i aromatyczna morela oraz chrupiący mak.
Może nie jest on najpraktyczniejszy w jedzeniu, ale kto by się tym przejmował? Przecież mamy długi weekend :)


Kuleczki z koziego sera
(na ok.6 sztuk) / źródło: 1 millon de menus express


-150g koziego twarożku,
- 6 suszonych moreli,
- mak do posypania


Ser najlepiej dobrze schłodzi w lodówce, a przed przygotowaniem jeszcze 15 min. w zamrażarce. To sprawi,że formowanie kuleczek będzie dużo łatwiejsze. Każdą morelę obtaczamy w kozi serku formując zgrabne kulki. Schładzamy w lodówce i posypujemy makiem.

Podajemy schłodzone. Wyśmienicie smakuje z kieliszkiem białego wina.

czwartek, 18 lipca 2013

Tarte Tatin z pomidorami karmelizowanymi w syropie balsamicznym

Na piknik, na leniwe słoneczne popołudnie, na letni lunch i na spotkanie z przyjaciółkami. Z pesto, z tymiankiem, z bazylią lub z rozmarynem. Koniecznie świeżym. Tarte Tatin w wersji słonej. I to jakiej! Słodycz pomidorów podkreślona jest syropem przygotowanym na bazie octu balsamicznego. To dzięki niemu pomidory przybierają oszałamiający smak i nie radzę rezygnować z tego etapu :)

Po upieczeniu spód tarty jest cudownie kruchy, wierzch ciasta natomiast wspaniale nasącza się słodkim balsamico, a pomidory..ach..sami sprawdźcie!

Sama tarta jest bajecznie prosta w przygotowaniu. Pod warunkiem,że idziemy na łatwiznę i kupujemy ciasto w sklepie :) Czas spędzony w kuchni organicza się do pokrojenia pomidorów i do ich karmelizacji na patelni. A potem do piekarnika i ... wprost na letni stół!


Tarte Tatin z pomidorami karmelizowanymi w syropie balsamicznym

- opakowanie ciasta kruchego lub francuskiego,
- 6 dość dużych pomidorów,
- 2 łyżki octu balsamicznego
- łyżka cukru
- swieży tymianek (lub inne zioła wg.gustu),
-sól, pieprz


Pomidory przekroić na pół. Poukładać na patelni przecięta częścią do góry podlać octem balsamiczym, podsypać cukrem i karmelizować ok. 10-15 min. do momentu, gdy sos mocno się zredukuje i stanie się gęsty (jak syrop).

Silikonową okrągłą formę wysmarować oliwą z oliwek. Ułożyć ściśle pomidory - przekrojoną stroną do góry. Przyprawić solą i pieprzem. Skropić odrobinę syropem balsamicznym, który pozostał na patelni. Pomidory przykryć okrągłym kawałkiem kruchego ciasta zakładając jego brzegi do środka.
Piec w temp. 180 ok. 25 minut.

Po upieczeniu wyjąć i przewrócić tarte na talerz uważając, by się nie oparzyć (gorący syrop!). Jest to najtrudniejszy etap :) Na koniec przybrać świeżym tymiankiem.
Podawać osobno lub jako dodatek do dań.

sobota, 23 marca 2013

Serowa terrina z suszonymi owocami i razowym chlebem

Ostatnimi czasy na blogu zrobiło się za słodko, więc dziś przełamuję mój deserowy rozpęd czymś wytrawnym ;-) Przeglądając lutowe wydanie magazynu Cuisine actuelle zaczaiłam się na interesujący przepis na terrinę z dodatkiem dwóch rodzajów serów i suszonymi owocami. Od razu pomyślałam sobie, że to świetna propozycja na wielkanocne śniadanie, ale nie tylko...bo sprawdzi się fantastycznie na każdej imprezie (możemy przygotować ją dzień wcześniej). Przestrzegam Was jednak, że jest to danie nieco kaloryczne ;-)

Oczywiście wprowadziłam kilka modyfikacji do przepisu. Użyłam koziej roladki zamiast twarożku, a sery roztopiłam z razem masłem (przepis mówił, by tylko połaczyć te dwa składniki).


Efekt widzicie nie załączonym obrazku. Terrinka jest pyszna. Smaki się idealnie uzupełniają - pełnoziarniste pieczywo o grillowanym posmaku, kozi serek z ziołami oraz camembert ze słodyczą suszonych rodzynek i fig. Do tego zielona sałata skropiona oliwą i octem balsamicznym i mamy efektowną przystawkę :)

Terrina serowa z suszonymi owocami
/mała keksówka/


- 250g roladki koziej,
- 250g sera camembert,
- 250g masła,
- 200g ciemnego razowego lub pełnoziarnistego chleba,
- szczypiorek, natka pietruszki lub inne świeże zioła,
- 4 suszone figi,
- 40g rodzynek,
- kolorowy pieprz


Chleb należy zgrillować w tosterze, na patelni lub w piekarniku. Zmiksować na drobno i połączyć z 50g stopionego masła. Foremkę wyłożyć folią spożywczą (aby się dobrze rozłożyła można ją zwilżyć wodą), a warstwe chlebową równomiernie wyłożyć na dnie i docisnąć. Odstawić do lodówki na 30 minut.

W tym czasie nad kąpielą wodną stapiamy kozi ser i 100g masła. Do masy dodajemy posiekany szczypiorek i natkę pietruszki. Doprawiamy kolorowym pieprzem. Warstwę z koziego sera wykładamy na tą chlebową i ponownie chwamy do lodówki na 30 minut.
Camembert obieramy ze skórki, kroimy na kawałki i również stapiamy z masłem (100g) nad kąpielą wodną. Figi i rodzynki drobno siekamy. Przekładamy do masy serowej. Warstwę camembert wylewamy na poprzednią. Terrinę przykrywamy folią i odstawiamy na 2h do lodówki.

sobota, 26 stycznia 2013

Buraczkowy tatar z kozim serkiem

Wszystkich buraczkowych niejadków zapraszam na bezmięsny tatar. Szybko zmienicie zdanie o tym pysznym warzywie, które znów wraca do kulinarnej mody. Buraki nie muszą być nudne i nie muszą kojarzyć się z rozgotowaną papką (koszmar mojego dzieciństwa)! Podkreślone kozim serkiem i octem balsamicznym smakują wybornie...co więcej...prezentują się bardzo elegancko. Dodatkowo są witaminową bombą!



Tatar z buraków z kozim serkiem
(źródło)


- 500g ugotowanych i obranych buraków (ok.3 średnie sztuki),
- 150g koziego twarożku,
- 1 szalotka,
- łyżeczka musztardy,
- łyżka kwaśnej śmietany,
- 2 łyżki octu balsamicznego,
- sól, pieprz,
- natka pietruszki


Posiekaną szalotkę wymieszać z kozim twarożkiem, łyżką śmietany, z octem balsamicznym, musztardą, pieprzem i solą. Dodać pół pęczka natki pietruszki. Buraki pokroić w dość małe kostki. Wymieszać z serkiem. Doprawić do smaku w miarę potrzeby. Schłodzić ok. 2h w lodówce. Udekorować kleksem kwaśnej śmietany. Podawać jako zimną przystawkę np. do wędlin.

środa, 16 stycznia 2013

Wytrawne mini serniczki w prowansalskim stylu

Ostatnio jestem taka zagoniona,że codzienne obiady ratują szybkie dania w 30minut. Żeby nie zwariować zatrzymałam się na chwilkę i przygotowałam wytrawne mini serniczki, które miałam ochotę zrobić już od jakiegoś czasu. Serniczki w prowansalskim stylu z suszonymi pomidorami i oliwkami podane na sałacie, skropione ulubioną oliwą z oliwek i octem balsamicznym. Przystawka idealna np. na Walentynki. Serniczki mają lekką konsystencję i cudowny aromat ziół. Ich delikatna struktura jest podkreślona przez wyrazisty posmak czarnego chleba.

Do ich przygotowania niezastąpione są pierścienie do formowania dań (o takie).Warto mieć taki gadżet, gdyż sprawdzi się w różnych dziedzinach kulinarnych.


Mini serniczki z suszonymi pomidorami i oliwkami / 4 porcje /

- 4 kromki ciemnego chleba (pumpernikiel),
- 150g koziego twarożku,
-100g smakowego serka do smarowania kanapek (u mnie z ziołami i czosnkiem),
- 250g niesłodkiego sera na sernik (może też być ricotta lub mascarpone),
- ok. ćwierć słoika susoznych pomidorów (ja dałam na oko ;-)),
- duża garść zielonych oliwek,
- 2 jajka,
- płaska łyżka mąki ziemniaczanej,
- sol, pieprz,
- zioła prowansalskie


Serki, jajka, mąkę połączyć na gładko. Pomidorki drobniutko posiekać, oliwki pokroić w cieniutkie plasterki -dodać do masy. Doprawić solą, pieprzem, ziołami prowansalskimi. Pierścienie do formowania potraw nasmarować masłem, położyć na blasze z nieprzywierającą powierzchnią. Równo wypełnić je masą. Piec w temp. 170 stopni od 30 do 45 minut (zależy od piekarnika). Serniczki wystudzić i dopiero wtedy wyjąć je z pierścieni.
Z pumpernikla wykrawać okręgi o tej samej średnicy co pierścienie od serniczków.

Montaż: talerz przyozdabiamy ulubioną sałatą (u mnie roszponka), na pumperniklu układamy serniczki. Górę dekorujemy plasterkami ogórka/rzodkiewki/pomidora/ziołami. Podajemy z oliwą z oliwek oraz z octem balsamicznym.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...