No i stało się nieuchronne. W tym roku na Święta poszukuję szybkich, ale też i smacznych rozwiązań. Ze sprawdzonych, dobrej jakości składników. Żadnych podróbek smakowych :) Z domową konfiturą i przygotowaną własnoręcznie przyprawą do piernika.
Zapraszam na prosty w wykonaniu piernik. Gotowy do spożycia już po ostudzeniu. Wilgotny dzięki konfiturze truskawkowej. Nie jest za słodki (czego się obawiałam). Przepis pochodzi z tego bloga. Dokonałam oczywiście kilku zmian np. margarynę zamieniłam na masło, gdyż nie toleruję wypieków z jej udziałem. Użyłam konfitury truskawkowej i dałam trochę więcej suszonych śliwek. Polecam!!
Szybki piernik z konfiturą i ze śliwkami (2 małe keksówki)
- 125 g masła
- 1 szklanka cukru,
- 2 jajka,
- 3 szklanki mąki pszennej
- 40g domowej przyprawy do piernika,
- 2 płaskie łyżeczki sody,
- 2 łyżki stołowe kakao
- 1 i 1/3 szklanki mleka
- 1 słoik kwaskowej konfitury truskawkowej lub śliwkowej,
- dwie spore garści posiekanych suszonych śliwek
Polewa:
- 3 łyżki kakao,
- 2 łyżki cukru,
- masło ("na oko")
Wszystkie suche suche składniki (mąkę, przyprawę do piernika, sodę i kakao) wymieszać i odstawić.
Masło, cukier i jajka zmiksować. Miksując na wolnych obrotach dodawać na przemian po trochę mąki z
dodatkami oraz mleko i konfiturę. Mieszać do powstania jednolitej masy. Wmieszać
suszone sliwki i przełożyć ciasto do keksówek.
Piec w piekarniku nagrzanym do 175 st. C do tzw. suchego patyczka ( ok 40-45 minut).
Ciasto zostawić w blaszkach do wystudzenia. Zimne wyjąć z formy
ułożyć na papierze do pieczenia, desce lub blacie. Polać polewą przygotowaną ze stopionych składników.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gwiazdka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gwiazdka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 grudnia 2013
piątek, 4 stycznia 2013
Pierś z kaczki w miodowej marynacie z karmelizowanymi jabłkami
Moi Drodzy, niestety nie miałam okazji złożyć Wam świątecznych życzeń, ale w zamian składam Wam te noworoczne. Oby Nowy Rok przyniósł Wam mnóstwo zaskakujących chwil, nowości i wspaniałych wyzwań!
Wraz z początkiem 2013 roku proponuje Wam pomysł na wykwintny i łatwy w przygotowaniu obiad lub kolację we dwoje. Pierś z kaczki w marynacie miodowo-balsamicznej w akompaniamencie winnych, karmelizowanych jabłek. Polecam pieczenie kaczki w piekarniku. Moim zdaniem jest bardziej soczysta niż ta smażona na patelni.
Pierś z kaczki w miodowej marynacie z karmelizowanymi jabłkami
(Le Larousse de la cuisine)
- 2 piersi z kaczki,
- 2 winne jabłka,
- kilka kropek soku z cytryny,
- łyżka masła,
- łyżeczka cukru trzcinowego
marynata:
- łyżka octu balsamicznego,
- 2 łyżki płynnego miodu,
- 1 szalotka drobno posiekana,
- pieprz, sól
Piersi z kaczki naciąć w kratkę od strony ze skórą. Składniki marynaty połaczyć, piersi zalac marynatą i odstawić na ok.1h.
W tym czasie obrać jabłka, pokroić w półksieżyce i skropić sokiem z cytryny. Na nieprzywierajacej patelni smażyć je z dodatkiem łyżki masła i łyżeczki cukru. Do momentu aż się skarmelizują.
Zamarynowane piersi oczyścić z marynaty. Smażyć na patelni (tu opisałam technikę) lub w piekarniku (bez tłuszczu!) w temp. 180 stopni (opcja grill lub pieczenie 'od góry'): napierw stroną skóry 10 min., nastepnie przewracamy i pieczemy jeszcze 7 min. Na koniec pierś przewracamy i pieczemy jeszcze 7 minut. Wyjmujemy z pierkarnika, kroimy w ukośne cieniutkie kawałki. Podajemy z jabłkami.
Wraz z początkiem 2013 roku proponuje Wam pomysł na wykwintny i łatwy w przygotowaniu obiad lub kolację we dwoje. Pierś z kaczki w marynacie miodowo-balsamicznej w akompaniamencie winnych, karmelizowanych jabłek. Polecam pieczenie kaczki w piekarniku. Moim zdaniem jest bardziej soczysta niż ta smażona na patelni.
Pierś z kaczki w miodowej marynacie z karmelizowanymi jabłkami
(Le Larousse de la cuisine)
- 2 piersi z kaczki,
- 2 winne jabłka,
- kilka kropek soku z cytryny,
- łyżka masła,
- łyżeczka cukru trzcinowego
marynata:
- łyżka octu balsamicznego,
- 2 łyżki płynnego miodu,
- 1 szalotka drobno posiekana,
- pieprz, sól
Piersi z kaczki naciąć w kratkę od strony ze skórą. Składniki marynaty połaczyć, piersi zalac marynatą i odstawić na ok.1h.
W tym czasie obrać jabłka, pokroić w półksieżyce i skropić sokiem z cytryny. Na nieprzywierajacej patelni smażyć je z dodatkiem łyżki masła i łyżeczki cukru. Do momentu aż się skarmelizują.
Zamarynowane piersi oczyścić z marynaty. Smażyć na patelni (tu opisałam technikę) lub w piekarniku (bez tłuszczu!) w temp. 180 stopni (opcja grill lub pieczenie 'od góry'): napierw stroną skóry 10 min., nastepnie przewracamy i pieczemy jeszcze 7 min. Na koniec pierś przewracamy i pieczemy jeszcze 7 minut. Wyjmujemy z pierkarnika, kroimy w ukośne cieniutkie kawałki. Podajemy z jabłkami.
piątek, 14 grudnia 2012
Likier karmelowo-kawowy z waniliową nutą
Miałam zrobić domowy likier Baileys, ale z powodu braku mleczka skondensowanego...i lenistwa... Zaczęłąm tworzyć ;-) Powstał za to przepyszny likier karmelowy gotowy do spożycia praktycznie po przygotowaniu, ale jeszcze lepszy po ok. tygodniu. Z waniliową nutą, przepysznie karmelowo-kawowy. Pozostaje płynny nawet po przechowywaniu w lodówce. Na Święta jeszcze zdążycie go zrobić :)
Likier karmelowo-kawowy z waniliową nutą
(ok. 850ml)
- 100g twardych cukierów karmelowych/toffi,
- szklanka pełnotłustego mleka,
- 400ml śmietanki kremówki,
- 200ml wódki,
- pól laski wanilii,
- 2 łyżki cukru pudru
- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej,
- 2 łyżeczki cappuccino
Kawy rozpuścić w paru łyżkach gorącej wody.
Cukierki i mleko podgrzewać razem, aż do całkowitego rozpuszczenia karmelków. Dodać ziarenka wanilii, kremówkę, kawę, cukier puder. Połączyć i ostudzić. Do płynu wlać wódkę. Wszystko dokładnie połączyć (można użyć miksera na niskich obrotach). Przelać do butelki. Odstawić do lodówki na ok. tydzień, by likier się 'przegryzł'.
Likier karmelowo-kawowy z waniliową nutą
(ok. 850ml)
- 100g twardych cukierów karmelowych/toffi,
- szklanka pełnotłustego mleka,
- 400ml śmietanki kremówki,
- 200ml wódki,
- pól laski wanilii,
- 2 łyżki cukru pudru
- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej,
- 2 łyżeczki cappuccino
Kawy rozpuścić w paru łyżkach gorącej wody.
Cukierki i mleko podgrzewać razem, aż do całkowitego rozpuszczenia karmelków. Dodać ziarenka wanilii, kremówkę, kawę, cukier puder. Połączyć i ostudzić. Do płynu wlać wódkę. Wszystko dokładnie połączyć (można użyć miksera na niskich obrotach). Przelać do butelki. Odstawić do lodówki na ok. tydzień, by likier się 'przegryzł'.
czwartek, 13 grudnia 2012
Pain d'épices aux fruits rouges
Legenda głosi, że piernik został rozpowszechniony we Francji przez księcia Filipa Dobrego z Dijon. Na początku XVIII wieku ten wypiek przeżywa swój czas świetności czyniąc z Dijon i z Burgundii stolicę francuskiego piernika :)
Nie mogłam sie oprzeć,by nie przygotować francuskiej wersji tego tradycyjnego ciasta. Oczywiście ile regionów, tyle przepisów. Ja skorzystałam z książki 'Les meilleurs recettes de nos terroirs' nad którą piecze sprawował Paul Bocuse.
By piernik był wilgotniejszy, dodałam do niego mrożone owoce, które świetnie komponują się z korzennymi przyprawami. Piernik jest mięciutki juz na drugi dzień od wypieku. Polecam!
Pain d'épices aux fruits rouges, czyli francuski piernik z czerwonymi owocami
- 200ml mleka,
- 125g miodu,
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- 250g mąki,
- 125g cukru,
- łyżeczka sproszkowanego anyżu,
- łyżeczka gałki muszkatołowej,
- łyżeczka cynamonu,
- łyżeczka imbiru w proszku,
- łyżeczka przyprawy quatre-épices,
- łyżeczka wody z kwiatów pomarańczy (lub skórki pomarańczowej),
- szczypta soli
- filiżanka mrożonych czerwonych owoców
Mleko podgrzać z miodem. Dodac proszek do pieczenia.
Mąkę, cukier, sól, przyprawy połaczyć z płynem i wodą pomarańczową. Dobrze wyrobić. Do masy dorzucić zamrożone jeszcze owoce. Piec 60min. w temp. 170 stopni do suchego patyczka.
Ostudzić. Piernik zawinąć w papier do pieczenia. Jest gotowy do spożycia na drugi dzień :)
Nie mogłam sie oprzeć,by nie przygotować francuskiej wersji tego tradycyjnego ciasta. Oczywiście ile regionów, tyle przepisów. Ja skorzystałam z książki 'Les meilleurs recettes de nos terroirs' nad którą piecze sprawował Paul Bocuse.
By piernik był wilgotniejszy, dodałam do niego mrożone owoce, które świetnie komponują się z korzennymi przyprawami. Piernik jest mięciutki juz na drugi dzień od wypieku. Polecam!
Pain d'épices aux fruits rouges, czyli francuski piernik z czerwonymi owocami
- 200ml mleka,
- 125g miodu,
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- 250g mąki,
- 125g cukru,
- łyżeczka sproszkowanego anyżu,
- łyżeczka gałki muszkatołowej,
- łyżeczka cynamonu,
- łyżeczka imbiru w proszku,
- łyżeczka przyprawy quatre-épices,
- łyżeczka wody z kwiatów pomarańczy (lub skórki pomarańczowej),
- szczypta soli
- filiżanka mrożonych czerwonych owoców
Mleko podgrzać z miodem. Dodac proszek do pieczenia.
Mąkę, cukier, sól, przyprawy połaczyć z płynem i wodą pomarańczową. Dobrze wyrobić. Do masy dorzucić zamrożone jeszcze owoce. Piec 60min. w temp. 170 stopni do suchego patyczka.
Ostudzić. Piernik zawinąć w papier do pieczenia. Jest gotowy do spożycia na drugi dzień :)
poniedziałek, 10 grudnia 2012
Piernik na Guinessie Nigelli z ciepłym sosem z czerwonych owoców
To był cudowny, iście zimowy przedświąteczny weekend. W pełni poczułam atmosferę zbliżajacych się Świąt na jarmarku bożonarodzeniowym w Strasbourgu. Tłum i jego radosny gwar. Nastrojowe iluminacje przy katedralnym placu. Przepięknie mieniące się ozdoby choinkowe. Gruzińskie Święta na placu Guntenberga (w zeszłym roku poznawaliśmy smaki Szwajcarii). Zapach grzanego wina i gorącej czekolady. Smak pieczonych kasztanów. Śnieg. Nie ma bardziej romantycznego miejsca w czasie zimy...
A po powrocie...przepyszny piernik Nigelli na guinessie z ciepłym sosem z czerwonych owoców. Mokry. Bogaty w smaki: mocno wyczuwalny słód i miodowa nuta. Dla zrównoważenia słodyczy proponuje podać go z sosem z kwaskowych owoców: malin, jeżyn, porzeczek....
Piernik na guinessie Nigelli
(Kuchnia. Przepisy z sera domu N. Lawson)
- 150g masła,
- 300g melasy (ja dodałam miód),
- 200g ciemnego cukru muscovado,
- 250ml piwa Guiness,
- 2 łyżeczki mielonego imbiru,
- 2 łyzeczki mielonego cynamonu,
- 1/2 łyżeczki mielonych goździków,
- 300g mąki pszennej,
- 2 łyżeczki sody,
- 300ml kwaśnej śmietany
- 2 jajka
Masło, przyprawy, miód, cukier i piwo roztopić w rondelku na małym ogniu. Do płynu wmieszać mąkę oraz sodę. Dokładnie, aby nie było grudek. Śmietanę roztrzepać z jajkami, dodać do masy piernikowej i utrzeć na gładko. Ciasto piec w foremce wyłożonej papierem do pieczenia lub w silikonowej. Ja upiekłam w okrągłej o 23cm średnicy. Nigella proponuje kwadratową o śr. 23cm.
Piec w temp. 170 stopni do suchego patyczka (ok.60min).
Sos z czerwonych owoców
- szklanka mrożonych owoców (maliny, truskawki, jeżyny, porzeczki...)
- cukier do smaku
Owoce rozmrozić. Pogrzać z cukrem w garnuszku. Podawać z piernikiem.
A po powrocie...przepyszny piernik Nigelli na guinessie z ciepłym sosem z czerwonych owoców. Mokry. Bogaty w smaki: mocno wyczuwalny słód i miodowa nuta. Dla zrównoważenia słodyczy proponuje podać go z sosem z kwaskowych owoców: malin, jeżyn, porzeczek....
Piernik na guinessie Nigelli
(Kuchnia. Przepisy z sera domu N. Lawson)
- 150g masła,
- 300g melasy (ja dodałam miód),
- 200g ciemnego cukru muscovado,
- 250ml piwa Guiness,
- 2 łyżeczki mielonego imbiru,
- 2 łyzeczki mielonego cynamonu,
- 1/2 łyżeczki mielonych goździków,
- 300g mąki pszennej,
- 2 łyżeczki sody,
- 300ml kwaśnej śmietany
- 2 jajka
Masło, przyprawy, miód, cukier i piwo roztopić w rondelku na małym ogniu. Do płynu wmieszać mąkę oraz sodę. Dokładnie, aby nie było grudek. Śmietanę roztrzepać z jajkami, dodać do masy piernikowej i utrzeć na gładko. Ciasto piec w foremce wyłożonej papierem do pieczenia lub w silikonowej. Ja upiekłam w okrągłej o 23cm średnicy. Nigella proponuje kwadratową o śr. 23cm.
Piec w temp. 170 stopni do suchego patyczka (ok.60min).
Sos z czerwonych owoców
- szklanka mrożonych owoców (maliny, truskawki, jeżyny, porzeczki...)
- cukier do smaku
Owoce rozmrozić. Pogrzać z cukrem w garnuszku. Podawać z piernikiem.
czwartek, 6 grudnia 2012
Czekoladowo-pomarańczowe trufle piernikowe
Trufle. To kolejny pomysł na to, by przygotować coś mniej tradycyjnego niż piernik do świątecznej filiżanki kawy. Aromatyczne. Nieco wytrawne za sprawą czekolady i kakao. Wybornie pomarańczowe.
Piernikowe trufle z czekoladą i skórką pomarańczową /ok. 20 sztuk/
(inspirowałam się tym przepisem)
- 250-300g piernika bez skórki,
- 100ml zaparzonej mocnej kawy,
- 60g gorzkiej czekolady,
- dwie łyżki kandyzowanej posiekanej skórki pomarańczowej,
- łyżka alkoholu pomarańczowego lub wódki,
- kakao
Piernik pokroić w kosteczkę. Zaparzyć kawę, schłodzić. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Do piernika dodac kawę, czekoladę oraz skórkę pomarańczową. Dobrze wyrobić masę. Jeśli będzie zbyt rzadka należy dodać jeszcze trochę piernika. Wstawić na 1h do lodówki (lub na 15min do zamrażarnika). Z zimnej masy formować kuleczki. Obtaczać je w kakao.
Piernikowe trufle z czekoladą i skórką pomarańczową /ok. 20 sztuk/
(inspirowałam się tym przepisem)
- 250-300g piernika bez skórki,
- 100ml zaparzonej mocnej kawy,
- 60g gorzkiej czekolady,
- dwie łyżki kandyzowanej posiekanej skórki pomarańczowej,
- łyżka alkoholu pomarańczowego lub wódki,
- kakao
Piernik pokroić w kosteczkę. Zaparzyć kawę, schłodzić. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Do piernika dodac kawę, czekoladę oraz skórkę pomarańczową. Dobrze wyrobić masę. Jeśli będzie zbyt rzadka należy dodać jeszcze trochę piernika. Wstawić na 1h do lodówki (lub na 15min do zamrażarnika). Z zimnej masy formować kuleczki. Obtaczać je w kakao.
Życzę Wam radosnych Mikołajków! Poczujmy się w ten dzień znów jak dzieci :)
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Ciasteczka z przyprawą quatre-épices
Grudzień powitał nas mięciutką, białą kołderką :) Tym samym powoli przygotowuje nas na dni, na które wszyscy czekamy z niecierpliością. Będe się nimi rozkoszować. Wdychać ich atmosferę całą sobą. Pielęgnować tradycję. Kupować lampki. Robić podarki na Mikołaja. Godzinami dyskutować o wigilijnym menu. I przemierzać tysiąc kilometrów, by na Święta być w Polsce :)
Ten czas umilają mi małe słodkości. Korzenne ciasteczka z odrobiną piernikowej przyprawy quatre-épices. To mieszanka mielonego cynamonu, gożdzików, gałki muszkatołowej i czarnego pieprzu. Bez problemu można zrobic ją w domu. Wystarczy tylko połączyć wszystkie składniki w równej ilości. W ten sposób mamy gotową mieszankę do ciasteczek, pierniczków, grzanego wina.
Ciasteczka z przyprawą quatre-épices / (ok. 40-50 szt.)
(Desserts pour les gourmands G.Auboyer E-M Briolat)
- 120g masła w temp. pokojowej,
- 240g mąki,
- 40g zmielonych migdałów,
- 80g cukru pudru,
- jedno jajko
- 4 łyżeczki przyprawy quatre-épices
Z podanych składników wyrobić ciasto. Uformować je w kulkę i schłodzić w lodówce co najmniej 2h. Ciasto podzielić i rozwałkowywać cieniutko na stolnicy obsypanej mąką. Wykrawać pożądane kształty za pomocą foremek do pierniczków. Piec w temp. 180 stopni ok. 10-15 minut. Ciasteczka powinny być zezłocone.
Ten czas umilają mi małe słodkości. Korzenne ciasteczka z odrobiną piernikowej przyprawy quatre-épices. To mieszanka mielonego cynamonu, gożdzików, gałki muszkatołowej i czarnego pieprzu. Bez problemu można zrobic ją w domu. Wystarczy tylko połączyć wszystkie składniki w równej ilości. W ten sposób mamy gotową mieszankę do ciasteczek, pierniczków, grzanego wina.
Ciasteczka z przyprawą quatre-épices / (ok. 40-50 szt.)
(Desserts pour les gourmands G.Auboyer E-M Briolat)
- 120g masła w temp. pokojowej,
- 240g mąki,
- 40g zmielonych migdałów,
- 80g cukru pudru,
- jedno jajko
- 4 łyżeczki przyprawy quatre-épices
Z podanych składników wyrobić ciasto. Uformować je w kulkę i schłodzić w lodówce co najmniej 2h. Ciasto podzielić i rozwałkowywać cieniutko na stolnicy obsypanej mąką. Wykrawać pożądane kształty za pomocą foremek do pierniczków. Piec w temp. 180 stopni ok. 10-15 minut. Ciasteczka powinny być zezłocone.
piątek, 30 listopada 2012
Terrina piernikowa z musem czekoladowo-pomarańczowym
Piernik przekładany musem czekoladowym to propozycja dla osób, które nie lubią piernika samego w sobie. Dobrze nasączone alkoholem ciasto i mus czekoladowy o pomarańczowym aromacie komponują się wybitnie dobrze. Jest to ciekawa propozycja, by z tradycyjnego wypieku stworzyć coś nowego i zadziwić rodzinę w czasie Świąt. Dodatkowo deser jest bardzo łatwy w przygotowaniu. O ile ma się pod ręką piernik ;-)
Terrina piernikowa z musem czekoladowo-pomarańczowym
(źródło: Marmiton novembre/decembre 2012 /z moimi zmianami/)
- ok. 250g piernika pokrojonego w dość cienkie kawałki
- 100g gorzkiej czekolady,
- 2 jajka,
- likier pomarańczowy (lub sok z 1 pomarańczy + 3 łyżki wódki),
- dwie łyżki posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej
- sól
Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Zdjąć z ognia i ciagle mieszając dodawać po jedym żółtku, na końcu dodać kandyzowaną skórkę pomarańczową. Ubite białka delikatnie połączyć z masą czekoladową.
Naczynie do terriny lub keksówkę należy wyłożyć folią spożywczą. Na do wyłożyć łyżkę musu czekoladowego. Nastepnie ułożyć kawałki piernika, które skrapiamy alkoholem pomarańczowym. Kolejna warstwa to warstwa musu. Następnie piernik, alkohol i tak do wyczerpania składników.
Terrinę schładzamy 12h w lodówce. Po wyjęciu z formy można ją dodatkowo przyozdobić polewą czekoladową.
Terrina piernikowa z musem czekoladowo-pomarańczowym
(źródło: Marmiton novembre/decembre 2012 /z moimi zmianami/)
- ok. 250g piernika pokrojonego w dość cienkie kawałki
- 100g gorzkiej czekolady,
- 2 jajka,
- likier pomarańczowy (lub sok z 1 pomarańczy + 3 łyżki wódki),
- dwie łyżki posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej
- sól
Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Zdjąć z ognia i ciagle mieszając dodawać po jedym żółtku, na końcu dodać kandyzowaną skórkę pomarańczową. Ubite białka delikatnie połączyć z masą czekoladową.
Naczynie do terriny lub keksówkę należy wyłożyć folią spożywczą. Na do wyłożyć łyżkę musu czekoladowego. Nastepnie ułożyć kawałki piernika, które skrapiamy alkoholem pomarańczowym. Kolejna warstwa to warstwa musu. Następnie piernik, alkohol i tak do wyczerpania składników.
Terrinę schładzamy 12h w lodówce. Po wyjęciu z formy można ją dodatkowo przyozdobić polewą czekoladową.
poniedziałek, 26 listopada 2012
Świąteczny torcik z korzennym kremem bavaroise na bazie speculoosów (bez pieczenia)
Bez pieczenia, ale to nie znaczy, że bez wysiłku. Trzeba zwrócić uwagę na przygotownaie kremu, który jest dość wymagajacy i trzeba uważać, by się nie zwarzył. Ostatecznie jednak efekt rekompensuje cierpliwość w przygotowaniu.
Torcik jest lekki, piankowy z chrupiącym korzennym spodem. Szybko znika z talerzyka :) Można go podać z karmelizowanymi jabłkami lub ze słonym karmelem... Cudo!
Im mniejsza średnica tortownicy, tym lepiej. Moja ma 20cm, ale autorki przepisu radzą, by użyć takiej 15 centymetrowej.
Świąteczny torcik z korzennym kremem bavaroise na bazie speculoosów
(Desserts pour les gourmands G.Auboyer, E-M. Briolat)
Na spód:
- 150g speculoosów,
- 70 g masła
Speculoosy zmielić na mączkę. Połączyć z roztopionym masłem. Tortownicę o srednicy 20cm wyłożyć papierem do pieczenia, a na dno rozłożyć masę ciasteczkową. Schować do lodówki. W tym czasie przygotowujemy krem.
Na krem bavaroise:
- 3 łyżeczki żelatyny + 1/4 szklanki ciepłej wody,
- 3 żółtka,
- 100g cukru,
- 300ml mleka,
- 100g speculoosów lub innych ciasteczek korzennych,
- 250 ml śmietanki kremówki
Żelatynę rozpuszczamy w ciepłej wodzie.
Żółtka ubijamy z cukrem na puszysto. Mleko podgrzewamy i wlewamy na masę jajeczną cały czas ubijając. Krem wlewamy z powrotem do rondelka po mleku i gotujemy na małym ogniu do zgęstniania ciągle mieszając (ważne!). Trzeba być cierpliwym i naprawdę ciagle mieszać krem :) Powinien zgęstnieć tak, by powoli spływał z łyżeczki. Zdejmujemy go z ognia. Dodajemy pokruszone ciasteczka korzenne oraz rozpuszczoną w wodzie żelatynę - całość dobrze miksujemy - by nie było grudek. Krem schładzamy.
Kremówkę ubijamy na sztywno i delikatnie łączymy ją z zimnym kremem (w przeciwnym wypadku zwarzy sie!). Mase przelewamy na ciasteczkowy spód i schładzamy co najmniej 2h w lodówce.
Torcik przyozdabiamy speculoosami lub pokruszonymi ciasteczkami.
Torcik jest lekki, piankowy z chrupiącym korzennym spodem. Szybko znika z talerzyka :) Można go podać z karmelizowanymi jabłkami lub ze słonym karmelem... Cudo!
Im mniejsza średnica tortownicy, tym lepiej. Moja ma 20cm, ale autorki przepisu radzą, by użyć takiej 15 centymetrowej.
Świąteczny torcik z korzennym kremem bavaroise na bazie speculoosów
(Desserts pour les gourmands G.Auboyer, E-M. Briolat)
Na spód:
- 150g speculoosów,
- 70 g masła
Speculoosy zmielić na mączkę. Połączyć z roztopionym masłem. Tortownicę o srednicy 20cm wyłożyć papierem do pieczenia, a na dno rozłożyć masę ciasteczkową. Schować do lodówki. W tym czasie przygotowujemy krem.
Na krem bavaroise:
- 3 łyżeczki żelatyny + 1/4 szklanki ciepłej wody,
- 3 żółtka,
- 100g cukru,
- 300ml mleka,
- 100g speculoosów lub innych ciasteczek korzennych,
- 250 ml śmietanki kremówki
Żelatynę rozpuszczamy w ciepłej wodzie.
Żółtka ubijamy z cukrem na puszysto. Mleko podgrzewamy i wlewamy na masę jajeczną cały czas ubijając. Krem wlewamy z powrotem do rondelka po mleku i gotujemy na małym ogniu do zgęstniania ciągle mieszając (ważne!). Trzeba być cierpliwym i naprawdę ciagle mieszać krem :) Powinien zgęstnieć tak, by powoli spływał z łyżeczki. Zdejmujemy go z ognia. Dodajemy pokruszone ciasteczka korzenne oraz rozpuszczoną w wodzie żelatynę - całość dobrze miksujemy - by nie było grudek. Krem schładzamy.
Kremówkę ubijamy na sztywno i delikatnie łączymy ją z zimnym kremem (w przeciwnym wypadku zwarzy sie!). Mase przelewamy na ciasteczkowy spód i schładzamy co najmniej 2h w lodówce.
Torcik przyozdabiamy speculoosami lub pokruszonymi ciasteczkami.
środa, 21 listopada 2012
Barszcz czerwony ze śliwkami i z czerwonym winem
Przejdę od razu do sedna. To najpyszniejszy barszcz jaki do tej pory jadłam. Gwoli ścisłości...mam tu na myśli barszcz bez zakwasu, gdyż do tej pory każdy udany barszcz musiał obowiązkowo zawierać buraczany zakwas.
To barszcz "na bogato" z dodatkiem czerwonego wina, suszonych grzybów i śliwek. Wszystkie te składniki jakoś cudownie się w nim równoważą i przez to nie jest ani za słodki, ani zbyt grzybowy, ani za kwaśny.
Celewo pominęłam dodatek wędzonego boczku. Nie lubię smaku mięsa w barszczu, no i bez niego jest wprost idealny, by przygotować świateczną przystawkę na Wigilię.
Do barszczyku podałam paszteciki z mięsem i z grzybami. Oczywiście na poczet Świąt możecie wymienić farsz mięsny na ten z kapustą i z grzybami lub na uszka.
Barszcz czerwony ze śliwkami i z czerwonymi winem
(Tradycyjna kuchnia polska wyd. Olimp Media, z moimi zmianami)
- 700g buraków,
- 1 marchewka,
- 1 piteruszka,
- 1/2 małego selera,
- 2 jabłka,
- 100g wędzonego boczku (pominęłam),
- 110g suszonych śliwek (dałam połowę),
- 60g suszonych grzybów (dałam garść),
- 2 ząbki czosnku,
- szklanka czerwonego wytrawnego wina,
- 4 łyżki soku z cytryny lub ocet do smaku,
- 2 listki laurowe, 2 kulki ziela angielskiego, kulki pieprzu
- majeranek, sól
- 2,5-3 l wody
Warzywa oraz jabłka obrać, umyć, pokroić na duze kawałki. Włożyć je do garnka razem ze śliwkami, grzybami, obranym czosnkiem, listkami laurowymi, zielem angielskim i pieprzem. Zalać wodą i gotować ok. 1-1,5 na bardzo wolnym ogniu. Dodać wino i sok z cytryny. Buraki pokroić w kawałki i dodać do wywaru. Gotować jeszcze ok. 6 minut, przykryć i odstawić- najlepiej na całą noc. Nazajutrz przecedzić, doprawić pieprzem, solą, majerankiem.
Paszteciki z mięsem i z pieczarkami
farsz:
-500g mięsa mielonego,
- 300g pieczarek
- duża cebula,
- pieprz, sól
- jajko
- łyżka śmietany
Pieczarki dusimy na maśle z jedną posiekaną drobno cebulą. Na osobnej patelni smażymy mięso, gdy będzie miękkie dodajemy pieczarki, podlewamy wodą i dusimyw szystko jeszcze 15 min. Doprawiamy solą i pieprzem. Studzimy. Do zimnego farszu dodajemy jajko oraz śmietanę. W razie potrzeby doprawiamy. Dokłądnie mieszamy.
ciasto:
- 500g mąki,
- 200g masła,
- 100g mleka,
- 2 jajka,
- łyżeczka drozdży instant,
- sól
Mleko z masłem podgrzać. Ostudzić i dodać rozbełtane jajka. Mąkę wymieszać z drożdzami i solą. Wlać do niej skłądniki płynne i wyrabiać. Ciasto powinno być miękkie i elastyczne. Uformować kulke i odstawić do wyrosnięcia na ok.1h.
Ciasto dzielimy na części. Każdą z nich rozwałkowujemy na stolnicy obsypanej mąką na prostoką o długości ok. 20 cm. Wzdłuż dłuższegoboku nakłamy farsz (zostawiajac margines!) i zwijamy rulon zaczynajac od strony z farszem. Rolon kroimy na ok. 5cm kawałki. Paszteciki pieczmy w temp. 180 stopni do momentu, aż będą rumiane.
To barszcz "na bogato" z dodatkiem czerwonego wina, suszonych grzybów i śliwek. Wszystkie te składniki jakoś cudownie się w nim równoważą i przez to nie jest ani za słodki, ani zbyt grzybowy, ani za kwaśny.
Celewo pominęłam dodatek wędzonego boczku. Nie lubię smaku mięsa w barszczu, no i bez niego jest wprost idealny, by przygotować świateczną przystawkę na Wigilię.
Do barszczyku podałam paszteciki z mięsem i z grzybami. Oczywiście na poczet Świąt możecie wymienić farsz mięsny na ten z kapustą i z grzybami lub na uszka.
Barszcz czerwony ze śliwkami i z czerwonymi winem
(Tradycyjna kuchnia polska wyd. Olimp Media, z moimi zmianami)
- 700g buraków,
- 1 marchewka,
- 1 piteruszka,
- 1/2 małego selera,
- 2 jabłka,
- 100g wędzonego boczku (pominęłam),
- 110g suszonych śliwek (dałam połowę),
- 60g suszonych grzybów (dałam garść),
- 2 ząbki czosnku,
- szklanka czerwonego wytrawnego wina,
- 4 łyżki soku z cytryny lub ocet do smaku,
- 2 listki laurowe, 2 kulki ziela angielskiego, kulki pieprzu
- majeranek, sól
- 2,5-3 l wody
Warzywa oraz jabłka obrać, umyć, pokroić na duze kawałki. Włożyć je do garnka razem ze śliwkami, grzybami, obranym czosnkiem, listkami laurowymi, zielem angielskim i pieprzem. Zalać wodą i gotować ok. 1-1,5 na bardzo wolnym ogniu. Dodać wino i sok z cytryny. Buraki pokroić w kawałki i dodać do wywaru. Gotować jeszcze ok. 6 minut, przykryć i odstawić- najlepiej na całą noc. Nazajutrz przecedzić, doprawić pieprzem, solą, majerankiem.
Paszteciki z mięsem i z pieczarkami
farsz:
-500g mięsa mielonego,
- 300g pieczarek
- duża cebula,
- pieprz, sól
- jajko
- łyżka śmietany
Pieczarki dusimy na maśle z jedną posiekaną drobno cebulą. Na osobnej patelni smażymy mięso, gdy będzie miękkie dodajemy pieczarki, podlewamy wodą i dusimyw szystko jeszcze 15 min. Doprawiamy solą i pieprzem. Studzimy. Do zimnego farszu dodajemy jajko oraz śmietanę. W razie potrzeby doprawiamy. Dokłądnie mieszamy.
ciasto:
- 500g mąki,
- 200g masła,
- 100g mleka,
- 2 jajka,
- łyżeczka drozdży instant,
- sól
Mleko z masłem podgrzać. Ostudzić i dodać rozbełtane jajka. Mąkę wymieszać z drożdzami i solą. Wlać do niej skłądniki płynne i wyrabiać. Ciasto powinno być miękkie i elastyczne. Uformować kulke i odstawić do wyrosnięcia na ok.1h.
Ciasto dzielimy na części. Każdą z nich rozwałkowujemy na stolnicy obsypanej mąką na prostoką o długości ok. 20 cm. Wzdłuż dłuższegoboku nakłamy farsz (zostawiajac margines!) i zwijamy rulon zaczynajac od strony z farszem. Rolon kroimy na ok. 5cm kawałki. Paszteciki pieczmy w temp. 180 stopni do momentu, aż będą rumiane.
wtorek, 29 listopada 2011
Migdałowe ciasto cynamonowe z dodatkiem mąki pełnoziarnistej
Czas zacząć trening w pieczeniu świątecznych słodkości. Ale co tu wybrać, gdy możliwości jest masa? Dla mnie to oczywiste - każda nowość jest godna wypróbowania! Musi jednak spełniać parę warunków - pachnieć korzeniami, zawierać miód i pasować do zimowej atmosfery :)
Znalazłam bardzo ciekawy przepis na małe świąteczne cake'i i pomyślałam, że cała keksówka z tego przepisu nie byłaby zła.... ;) Zaadaptowałam więc składniki do swoich potrzeb i tak powstało to pyszne, cynamonowe ciacho. Nie za ciężkie (mimo tego, że w trakcie wyrabiania powstaje gęsta masa), miodowe, o wyraźnie wyczuwalnym smaku migdałów. Najlepsze do gorącej czekolady lub popołudniowej kawki.
Świąteczne migdałowe ciasto cynamonowe z dodatkiem mąki pełnoziarnistej (Cake de Noël)
(na podstawie - Larousse Cuisine)
- 3 jajka (żółtka+ białka),
- 100g cukru (może być trzcinowy),
- 8 łyżek oleju,
- 5 łyżek mleka,
- pół opakowania cukru waniliowego,
- 200 g mąki - 100g pszennej, 100g pszennej pełnoziarnistej,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- szczypta soli,
- 3 łyżki miodu,
- 150 g zmielonych migdałów,
- 3 płaskie łyżeczki cynamonu
Żółtka ubijamy z cukrem. Gdy masa zrobi się puszysta, dodajemy olej, mleko i znów miksujemy. Obie mąki, proszek do pieczenia i szczyptę soli łączymy w osobnym naczyniu, dodajemy do całości i miksujemy. Następnie dodajemy miód, mąkę migdałową i cynamon - znów ucieramy. Uwaga - ciasto jest bardzo gęste!
Białka ubijamy na sztywno i delikatnie łączymy z masą za pomocą łyżki.Wszystko przelewamy do keksówki (27cm) i pieczemy w temp. 170 stopni przez ok. 1h. W trakcjie pieczenia musimy uważać, gdyż ciasto jest ciężkie, więc ma zwiękoszone tendencje zakalcowe :)
Znalazłam bardzo ciekawy przepis na małe świąteczne cake'i i pomyślałam, że cała keksówka z tego przepisu nie byłaby zła.... ;) Zaadaptowałam więc składniki do swoich potrzeb i tak powstało to pyszne, cynamonowe ciacho. Nie za ciężkie (mimo tego, że w trakcie wyrabiania powstaje gęsta masa), miodowe, o wyraźnie wyczuwalnym smaku migdałów. Najlepsze do gorącej czekolady lub popołudniowej kawki.
Świąteczne migdałowe ciasto cynamonowe z dodatkiem mąki pełnoziarnistej (Cake de Noël)
(na podstawie - Larousse Cuisine)
- 3 jajka (żółtka+ białka),
- 100g cukru (może być trzcinowy),
- 8 łyżek oleju,
- 5 łyżek mleka,
- pół opakowania cukru waniliowego,
- 200 g mąki - 100g pszennej, 100g pszennej pełnoziarnistej,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- szczypta soli,
- 3 łyżki miodu,
- 150 g zmielonych migdałów,
- 3 płaskie łyżeczki cynamonu
Żółtka ubijamy z cukrem. Gdy masa zrobi się puszysta, dodajemy olej, mleko i znów miksujemy. Obie mąki, proszek do pieczenia i szczyptę soli łączymy w osobnym naczyniu, dodajemy do całości i miksujemy. Następnie dodajemy miód, mąkę migdałową i cynamon - znów ucieramy. Uwaga - ciasto jest bardzo gęste!
Białka ubijamy na sztywno i delikatnie łączymy z masą za pomocą łyżki.Wszystko przelewamy do keksówki (27cm) i pieczemy w temp. 170 stopni przez ok. 1h. W trakcjie pieczenia musimy uważać, gdyż ciasto jest ciężkie, więc ma zwiękoszone tendencje zakalcowe :)
wtorek, 21 grudnia 2010
Pistacjowe trufle z kasztanami
Chciałam zrobić coś, czego do tej pory nigdy nie robiłam... coś co wydawało mi się proste (jeśli chodzi o składniki), ale było wyzwaniem pod względem przygotowania. Odważyłam się wreszcie... zrobiłam trufle.
Kolor pistacjowy zawsze napełniał mnie optymizmem - jest żywy, świeży i pełen energii - to dlatego nie mogło zabraknąć pistacji w moich pralinkach. Kasztany - przypominają mi święta, więc...wszystko było już jasne...
Przepis? Skorzystałam z pewnego źródła... dziękuję Kwestii Smaku za inspirację. Tak właściwie to nie zmieniłam proporcji w przepisie, jedynie co to dodałam parę swoich składników i uperfumowałam je alkoholem ;)
trufelki:
- dwie tabliczki deserowej czekolady 52%,
- 200 ml śmietanki kremówki,
- 6 łyżek brązowego cukru,
- 4 łyżki masła,
- spory chlust mocnego alkoholu (u mnie - francuska śliwowica Eau de vie Vieille Prune, słabsza niż nasza krajowa - 40%),
- pokruszone pistacje i posiekane kasztany,
- cukier puder
Czekoladę należy rozpuścić w kąpieli wodnej. Śmietankę ubić, zagotować i powolutku dolewać do niej czekoladę. Połączyć, a najlepiej zmiksować dodając masło i alkohol na koniec. Do czekoladowej masy dodać posiekane pistacje i kasztany. Schłodzić min. 2h w lodówce. Formować kulki obtaczając je w pistacjach zmieszanych z cukrem pudrem.
Tak oto powstały przepyszne (niech żyje skromność), mocno alkoholowe przedświąteczne trufelki :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






